Przez niecałe pół wieku, a ściślej, przez 45 lat, organizm człowieka nie ewoluował w sposób zauważalny. Zmieniły się za to metody treningowe i zaplecze naukowo-techniczne. Dzięki temu dokonał się olbrzymi postęp w sporcie, także pływackim. W Polsce, w praktyce, większość trenerów z wspomnianym zapleczem naukowo-technicznym może mieć do czynienia jedynie poprzez literaturę, i to na ogół obcojęzyczną. W naszym kraju publikacje na temat pływania wciąż, niestety, są rzadkością. Cały postęp więc dokonuje się poprzez indywidualnie zdobytą fachową wiedzę. Zobaczmy czy i jaki postęp dokonał się od czasu Igrzysk Olimpijskich w Monachium, w 1972, kiedy większości naszych czytelników nie było jeszcze w planach;) Jak by wypadli dawni Mistrzowie w konfrontacji z naszymi pływakami? W trzeciej kolumnie znajdziemy miejsce, jakie Mistrzowie Olimpijscy z 1972 roku zajęliby podczas rozegranych niedawno Głównych Mistrzostw Polski w Lublinie.


Kobiety:

Mężczyźni:

W powyższym zestawieniu nie uwzględniałem wyników z tzw. Finałów B.

Jak widzimy, drużyna Mistrzów z Monachium, całkiem skutecznie walczyłaby i teraz.

 

W Monachium startowali także Polacy. Na ogół dobrze nam teraz znani. Jak wypadli?

  • Zbigniew Pacelt: 100 dow-  36m; 200 dow- 33m; 200 zm- 26m; 400 zm- 25m
  • Władek Wojtakajtis: 400 dow- 23m; 1500 dow- 28m;
  • Piotr Dłucik: 100 grzb- 25m
  • Cezary Śmiglak: 100 klas- 33m; 200 klas- 30m
  • Andrzej Chudziński: 100 mot- 29m; 200 mot- 25m
  • Sztafeta 4×100 zm w składzie: Dłucik, Śmiglak, Chudziński, Pacelt – 15m

Wielkie gratulacje Panowie! Spóźnione o 45 lat, ale szczere! I gorące, serdeczne, pozdrowienia!

Na koniec cofnijmy się o te 45 lat, i popatrzmy na pływackie finały Igrzysk Olimpijskich z 1972 roku:

Przeczytajmy też o bohaterze tamtych Igrzysk, Marku Spitz- „Pływanie nie zaczęło się od Phelpsa

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This