14 rekordów Polski, mnóstwo życiówek i cztery sztafety z kwalifikacją do Rio oraz 3 medale dające nam 17 miejsce w końcowej klasyfikacji Mistrzostw Świata – to budzi nadzieje na przyszłość, ale o tym już wiedzą wszyscy kibice pływania.

Fantastyczna walka i niesamowity finisz Jaśka Świtkowskiego zapewniający mu brąz na dystansie 200m motylkiem oraz srebro Radka Kawęckiego i brąz Konrada Czerniaka to naprawdę jest coś!

Jak zawsze można było liczyć na Wojtka Wojdaka, któremu kibicowałam w szczególny sposób, gdyż Wojtek to prawie mój krajan – jednak bez nepotyzmu można śmiało powiedzieć, że potrafi pozytywnie zaskakiwać bijąc rekord po rekordzie Polski na długich dystansach.

Nasze panie na Mistrzostwach Świata w Kazaniu też na pewno nie zawiodły kibiców, a fantastyczna pięćdziesiątka delfinem Ani Dowgiert z czasem 25.19 zasługuje na wielkie WOOW!!! – chociaż, gdyby pojawiła się taka polska Katie Ledecky??

Na koniec kropla dziegciu – rekord Polski naszej sztafety 4 razy 100 zmiennym oczywiście niezmiernie cieszy. Panowie wchodząc do finału rozbudzili nasze apetyty na jeszcze lepszy wynik w wyścigu finałowym. Szczególnie liczyłam tu na Radosława Kawęckiego – srebrnego medalistę, ale ukończył grzbiet na 8 pozycji. Natomiast, w całej sztafecie na wyróżnienie najbardziej zasługuje Paweł Korzeniowski, który uzyskał wynik 51.14 na 100 m stylem motylkowym – widać było jak walczy.

Jeszcze a propos Pawła Korzeniowskiego, na koniec informacja o kontuzji  barku po zakończeniu tejże sztafety. Mam jednak nadzieję, że nasz mistrz jest twardy i wróci do zdrowia i formy na Rio 2016.

Reasumując nasi pływacy w Kazaniu udowodnili, że potrafią walczyć, i że stać ich na wyniki do tej pory nieosiągalne. Myślę tez, że nikt nie przewidział, iż Polacy spiszą się tak świetnie!

Gratuluję – Sara Gabi

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This