Lease Plan II Otwarte Mistrzostwa Warszawy & Grand Prix Polski Open Water

13.06.2015 wraz z innymi Wolontariuszami miałam przyjemność tworzyć ekipę organizacyjną drugich Otwartych Mistrzostw Warszawy w pływaniu Open Water i Grand Prix Polski na Jeziorku Czerniakowskim. Impreza stworzyła nie tylko możliwość ścigania się na otwartym akwenie triathlonistom, mastersom, pływakom i entuzjastom pływania, ale otrzymała także status zawodów kwalifikacyjnych do Mistrzostw Europy Juniorów Open Water. Nic dziwnego, że na start zgłosiło się tak wielu chętnych, że listy startowe szybko zostały wypełnione „po brzegi”. W konsekwencji na starcie stanęło 200 pływaków, z których najmłodszy miał 8 a najstarszy 82(!) lata. Na listach startowych nie zabrakło medalistek Mistrzostw Polski Seniorów – Pauliny Zachłoszcz, Joanny Zachoszcz i Manueli Wikieł jak również reprezentanta Polski w Pucharze Świata Open Water- Jana Urbaniaka. Na uwagę zasługuje nie tylko perfekcyjna organizacja, ale również atmosfera panująca na plaży Jeziorka Czerniakowskiego. Uśmiechniętych zawodników humory nie opuszczały ani wtedy kiedy stawiali się w biurze zawodów, ani gdy kończyli zmęczeni swój dystans na mecie. Przychodzili do ekipy organizacyjnej i chwalili się swoimi wynikami, „życiówkami”. Żartowali, że organizator zawodów – Warsaw Masters Team zadbał o wszystko- włącznie z pogodą, która będąc dla zawodników idealną, dała się we znaki wolontariuszom, którzy pracowali od rana na pełnych obrotach. Byliśmy zmęczeni, ale każde „dziękuję”, każdy uśmiech w naszą stronę powodował, że jeszcze bardziej staraliśmy się zapewnić zawodnikom jak najbardziej komfortowe warunki i wsparcie, że każdemu przechodzącemu obok startującemu chciało się powiedzieć „powodzenia!”, „będzie dobrze”! Może właśnie dlatego zostaliśmy docenieni przez zawodników, którzy żegnając się powtarzali jak mantrę „do zobaczenia za rok”. W końcu miałam okazję uczestniczyć w imprezie sportowej, w której na pierwszym miejscu stawiany jest zawodnik. Przecież to dla niego organizuje się zawody. Banał? Niestety, często organizatorzy imprez sportowych o tym zapominają, a impreza traci charakter, nie ma czasu na emocje, przeżywanie ich, czyli świadomie rezygnuje się z tego, co w sporcie najpiękniejsze. Po swoich startach zawodnicy chętnie zostawali w roli kibiców na kolejne, nikt się nie śpieszył do domu, nie doznaliśmy tu  zjawiska „pustych trybun”, jakie towarzyszy często ostatnim seriom na zawodach na basenie. To kolejny dowód na „niezwykłość” tej imprezy! Zawody nad Jeziorku Czerniakowskim przechodzą do historii, jednak chyba tylko w kalendarzu. Ze względu na wspaniałą oprawę długo pozostaną w mojej pamięci. Okazuje się, że można zorganizować zawody, na których wszyscy są dla siebie przychylni, serdeczni. To zapewne głównie zasługa Warsaw Masters Team, który skupił wokół siebie wolontariuszy i zawodników, którzy wspólnie pod wodzą Szefa stworzyli niesamowite widowisko- gdzie uśmiech radość i wzajemna życzliwość zajęły pierwsze miejsce- ex aequo!

Anna Czarnacka

Wypowiedz się:

KlubbenFit

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This