Stracone szanse?

W miniony weekend, 12-13.11.2016, decydowały się losy polskiego pływania. W sensie dosłownym. Podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego PZP wybierano nowy Zarząd i Prezesa na kolejne 4 lata. Ostatnie 4 lata funkcjonowania powyższych struktur to cofnięcie polskiego pływania o kilkadziesiąt lat wstecz. Jak to wszystko funkcjonowało w ogólnych zarysach dowiadujemy się z wypowiedzi ludzi, którzy mieli odwagę otwarcie przeciwstawić się panującym „porządkom”, choćby przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, Krzysztofa Nowaka ( czytaj…) czy znanego działacza struktur międzynarodowych LEN i FINA, Jerzego Kowalskiego ( czytaj…).  Jaki był efekt sportowy rządów ekipy, wszyscy wiemy – najgorszy od 40 lat występ pływaków na Igrzyskach w Rio. O tym możemy przeczytać choćby tutaj:

Walne Zgromadzenie dawało szansę i nadzieję na zmiany. Na powstrzymanie degradacji, na postęp, odnowę. Czy została ona wykorzystana? Nowym prezesem został wybrany Paweł Słomiński, twórca ( w polskich warunkach i rzeczywistości) koncepcji centralnego szkolenia z lat 2004-2008, która zostawiła po sobie ugór, z którego dopiero po latach zaczęliśmy się wydobywać, człowiek całkowicie odpowiedzialny za kształt zarządu i jego pracy przez minione 4 lata. Jak konstruowano poprzedni zarząd pisaliśmy w artykule „Układ”.

Podobnie jak w 2012 roku, Słomiński okazał się dość skuteczny w zakulisowych działaniach i nie dość, że wybory na prezesa wygrał, to jeszcze do zarządu wprowadził głównie ‘swoich” ludzi.

 

 

Napisałem „dość skuteczny” bo jedyny kontrkandydat, Grzegorz Widanka, mimo że do „gry” wszedł dopiero niedawno, a w swoich działaniach opierał się jedynie na merytorycznych przesłankach, uzyskał w wyborach aż 43 głosy ( na 104 delegatów), a wśród trenerów, zawodników i kibiców pływania osiągnął nieprawdopodobną wręcz popularność.

 

Historia uczy, nie wszystkich, ale jednak… Patrząc na poprzednie, z ostatnich kilkunastu lat, działania Pawła Słomińskiego, mamy uzasadnione i poważne obawy o przyszłość naszej dyscypliny. Jedyną nadzieją jest to, że ludzi czasem się zmieniają, doskonalą, a z wiekiem nabierają mądrości. Kibicujemy za tym bardzo, trzymamy kciuki! Na wstępie już jednak, jeśli przyjrzymy się uważniej składowi nowego Zarządu, nadzieje maleją. Zacytuję wpis z profilu „fejsbukowego” swimportal.pl:

 

Zauważalne jest, że brakuje przedstawicieli kilku znaczących okręgów – śląski, dolnośląski, łódzki, opolski. Za to są 4 osoby z warszawsko-mazowieckiego i po 2 z małopolskiego i wielkopolskiego.
No bo przecież nie chodzi o jednoczenie środowiska tylko o władzę nad PZP. Układ zadziałał bez zarzutu. Wierni zostali nagrodzeni, a ci z innymi pomysłami należycie i przykładnie ukarani.

 

Dolny Śląsk na Igrzyskach w Rio reprezentowało aż czterech zawodników, a więc ¼ reprezentacji olimpijskiej pochodziła z tego Okręgu (!), śląskie 3, a z Łodzi dwoje zawodników uczestniczyło w zmaganiach w Rio. I te Okręgi nie mają żadnej reprezentacji we władzach PZP! W kuluarach mówiło się o „zaoraniu” ( cytat) niepokornych Okręgów. A i o nas, swimportal’u prezes nie zapomniał  w publicznych wypowiedziach, za co bardzo jesteśmy wdzięczni:) Czy zatem mamy podstawę wierzyć, że konstruowany przez panującego już prezesa zarząd ma służyć polskiemu pływaniu? Oby tak było!

Będziemy bardzo uważnie przyglądać się poczynaniom nowych władz. I szczerze życzymy im, dla dobra polskiego pływania i ludzi w nim pracujących, samych sukcesów. I żeby obawy nasze i środowiska nie potwierdziły się.

A więc gratulujemy Prezesowi i członkom Zarządu wyboru i życzymy szczęśliwych i owocnych 4 lat!

Wypowiedz się:

KlubbenFit

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This