Kanał La Manche jako pierwszy przepłynął kapitan Matthew Webb. Był rok 1875. 16 lipca 1998 roku, z Cape Cod, Benoit Lecomte wyruszył z zamiarem przepłynięcia Atlantyku. Po 72 dniach walki z wysokimi falami, zimną wodą, niepokojony przez olbrzymie rekiny, 28 września Benoit stanął na francuskim wybrzeżu, w Quiberon. Płynął od 6 do 8 godzin dziennie, głównie kraulem. Czasem zakładał monopłetwę. W udzielonym później wywiadzie powiedział: „Ja nie płynąłem, tylko wywalczyłem swoją drogę przez ocean” (wikipedia). Całe przedsięwzięcie miało na celu zebranie jak największej sumy pieniędzy na walkę z rakiem. W 1992 roku na raka jelita grubego zmarł ojciec Benoita.
W tym roku, 2015, Benoit Lecomte podejmie się jeszcze większego wyzwania. Ma zamiar pokonać Pacyfik w pół roku. Z Tokio do San Francisco. „To więcej niż tylko pływanie. Wiele lat przygotowań, wiele zagadnień i wielu ludzi z różnych dziedzin połączonych w jednym celu. Edukacja, badania, media i oczywiście trening… z elementami medytacji i dysocjacji.”
Zgodnie z planem, Lecomte będzie płynął 8 godzin dziennie przez 180 dni próbując pokonać 8 tysięcy kilometrów. Jeśli będzie płynął z założoną frekwencją 50, kraulem dwuuderzeniowym, to wykona w tym czasie 4,3 miliona ruchów ramion i 8,6 miliona kopnięć. To wszystko walcząc z falami, w słonej, zimnej wodzie. Przez pół roku nie dotykając nawet stałego lądu. Czy to jeszcze sport czy już szaleństwo? Trzymajmy kciuki za powodzenie tego niezwykłego planu!

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This