Nowatorska technika Phelpsa

Phelps

W dniach 15-17 stycznia 2016 roku, w Austin, USA, rozegrano kolejne zawody cyklu Arena Pro Swim Series. Czy działo się tam coś ciekawego? Oczywiście, padały znakomite wyniki. Możemy sobie o nich poczytać w licznych źródłach. Chciałbym zwrócić uwagę na coś innego. Przyjrzyjmy się uważnie wyścigowi mężczyzn na 200 m st zmiennym.Kiedy płynie Lochte i Phelps zawsze warto popatrzeć 🙂

 

Czy zauważyliśmy coś ciekawego? Zwracam uwagę na tor 4, na Michaela Phelpsa. Obejrzyjcie kilka razy ostatnie kilkanaście metrów finiszu. Phelps znacznie i gwałtownie zwiększa frekwencję. Nie bierze oddechu, co na finiszu 200 metrów jest czymś dość niezwykłym. W końcu to nie sprint 🙂 Przyjrzyjmy się dokładniej. Michael zaczyna wykonywać delfinowe ruchy nogami, stąd znaczne zwiększenie częstotliwości pracy ramion. Aby utrzymać wysoką frekwencję, rezygnuje z oddechu. Bardzo ciekawa, nowatorska technika. Czy się przyjmie, rozpowszechni? Czy się sprawdzi? A może sprinterzy wezmą z Phelpsa przykład? Popróbujmy na treningach 🙂
Obejrzyjmy jeszcze wywiad z Michaelem:

 

 

Dziennikarz: Wyjaśnij ten nowy kraulowy finisz, który stosowałeś w ostatni weekend.
 
Michael Phelps: Co, te ostatnie 10 metrów? Zrobiłem to już trzeci raz i w końcu się zorientowaliście… Ostatnio zaczęliśmy pracować na tym nowym elementem, a mianowicie włączam nogi do delfina na ostatnie… no próbujemy robić to na ostatnich piętnastu metrach, ale przy tym nie można brać oddechu, więc próbuję po trochu. Zrobiłem tak w finale 100 m pierwszego dnia, próbowałem też to zrobić wczoraj w wyścigu na 200 m. Wyścig był wyrównany i chciałem zobaczyć czy i jaką to sprawia różnicę. Można obejrzeć wyścig na 100 m z 2000 roku – zrobił tak Michael Klim (chodzi o finał olimpijski) i był w tym na prawdę dobry. Sądzę, że dobrze jest korzystać ze swoich mocnych stron, więc pewnie będziemy czasem stosować tę metodę, ale jest to wyzwanie, bo dosłownie nie można wtedy oddychać – nie można nabrać oddechu na ostatnich piętnastu metrach – a to jest zabójcze na końcu wyścigu. Dlatego im więcej czasu temu poświęcę, tym większa szansa, że – mam nadzieję – ten element będzie już dopracowany na zawody w Omaha (chodzi o amerykańskie kwalifikacje olimpijskie 2016).
(tłumaczenie Piotr S)

Powodzenia w szukaniu nowych dróg do sukcesu!

Wypowiedz się:

KlubbenFit

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This