open water

 25 czerwca, w nadchodzącą sobotę, na Jeziorku Czerniakowskim rozegrane zostaną zawody III Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy Open Water. Poprosiliśmy o wywiad twórcę tej ciekawej imprezy, Andrzeja Skorykowa.

 

1. Jaka jest historia Mistrzostw Warszawy Open Water. Skąd wziął się pomysł, inspiracja?

Historia Open Water i Mistrzostw Warszawy na Jeziorku Czerniakowskim sięga lat 60-tych. Ścigał się wtedy nasz zawodnik Marek Makay. Obecnie z powodzeniem startuje na naszych zawodach. Pomysł wziął się z sentymentu jaki mam do Jeziorka Czerniakowskiego. W latach 90-tych organizowałem tam jako młody chłopak triathlony warszawskie. Chciałem wrócić do organizacji zawodów w tym miejscu. Triathlony na razie przerastają nas organizacyjnie, więc stanęło na wyścigach open water. Poza tym wydaje mi się, że dobrze obserwuję środowisko pływackie od lat i wiem jakie są potrzeby. Intuicja podpowiedziała mi, że pływacy chcą próbować się w wodach otwartych, nie tylko na basenie. Nie pomyliłem się. Większość amatorów Mastersów zdecydowała się wybrać, jako swoje pierwsze zawody w życiu, wyścigi na Jeziorku Czerniakowskim, a nie np. Mistrzostwa Warszawy na basenie, które również dla nich organizujemy.

Lease Plan II Otwarte Mistrzostwa Warszawy & Grand Prix Polski Open Water

2. To duża impreza sportowa dla całego pływackiego i triathlonowego środowiska. Pływanie open water nie jest jeszcze w Polsce zbyt popularne. Na liście sponsorów widzę jednak, że zainteresowanie biznesu tą imprezą jest znaczne. Jak udaje się to osiągnąć?

Pływanie open water może nie jest popularne, ale wystarczy spojrzeć jaki prosty mechanizm zastosowaliśmy przygotowując nasze zawody i ofertę dla startujących. Pomyśleliśmy o triathlonistach. Tak na prawdę, szczególnie w pierwszym roku, to triathloniści wypełnili nam obficie listy startowe. W drugiej edycji Ci sami triathloniści, już w większości zgłosili się do konkurencji bez pianek. Oznacza to, że nie traktowali wyścigu jako startu kontrolnego do triathlonu, ale jako start stricte pływacki, w którym chcieli się sprawdzić.

W tym roku również znaczną część zgłoszonych stanowią byli triathloniści, którzy postanowili pozostać tylko przy pływaniu. Jeśli chodzi o biznes… Tak pięknie to wygląda tylko z zewnątrz. Często słyszę opinie, że mamy łatwo, bo mamy sponsorów. Natomiast to, że eksponujemy loga firm, nie świadczy o tym, że jest to dla nas intratne przedsięwzięcie. Robimy tą imprezę, bo jesteśmy pasjonatami pływania, tak jak nasi sponsorzy, którzy są naszymi zawodnikami. Pomagają nam finansowo i nie tylko, abyśmy mogli przeprowadzić imprezę na dobrym poziomie. Dzięki Jackowi Nowakowskiemu, właścicielowi firmy SAE, mamy bramę. Maciej Mienik z Beko funduje nagrody, wyposaża pakiety, sponsoruje specjalnie odlewane i projektowane medale. Duże wsparcie, zarówno w zeszłym jak i w tym roku, otrzymaliśmy od Lease Plan. Biznes nie interesuje się dyscyplinami, które nie są piłką nożna, żużlem czy siatkówką. Część sponsorów uczestniczy w zawodach sportowych, dlatego że chcą pomóc, niekoniecznie dla korzyści marketingowych. Doceniają zaangażowanie organizatora czy sami są miłośnikami danej dyscypliny sportu. Podsumowując, mimo starań nie mamy żadnej firmy zewnętrznej, więc nie można powiedzieć, że świat biznesu interesuje się takimi zawodami. Tak na prawdę w takie sprawy powinny włączyć się urzędy. Nie chciałbym, żeby to źle zabrzmiało, ale mam wrażenie, że zainteresowanie przedstawicieli ogranicza się wyłącznie do obecności na imprezie. Skoro organizator sam przygotowuje zawody na 230 osób, to znaczy że wsparcie miasta czy dzielnicy jest niepotrzebne. A przecież właśnie miasto czy dzielnica powinny pełnić rolą mecenasa sportu. Oczywiście można mi zarzucić, że nie dopełniłem formalności czy nie dopilnowałem terminów, bo pieniądze na takie potrzeby są. Trochę nie mam na to czasu, a trochę liczę, że ktoś kiedyś przyjdzie do mnie i powie: Panie Andrzeju, fajna impreza, chcielibyśmy w niej uczestniczyć.

3. Kiedy zaczęły się przygotowania do trzeciej edycji zawodów? Ilu ludzi jest w organizację zaangażowanych?

Przygotowania do każdej imprezy, zaczynają się pół roku przed datą wydarzenia. Zaczynamy od formalności, pozwoleń, regulaminów, przygotowania terenu. Oczywiście im bliżej zawodów, tym więcej pracy. Teraz, kiedy już kilka dni dzieli nas od 25 czerwca, zaangażowanie jest olbrzymie. Zaangażowanie głównie dwóch osób, moje i Doroty Sędek, która w tym roku wpiera nasz klub w kwestiach organizacyjnych. Podczas samej imprezy włączają się członkowie klubu i jako wolontariusze pomagają w przeprowadzeniu zawodów.

4. Czy pływanie na wodach otwartych może stać się w Polsce tak popularne jak w krajach południa i zachodu Europy? Klimat chyba nie sprzyja…

Myślę, że pływanie open water w tej chwili popularne jest tak samo we Włoszech, Hiszpanii jak i w Wielkiej Brytanii czy nawet Szwecji, czyli krajach północnych, gdzie klimat też można nazwać niesprzyjającym. Jest to zasługa pianek neoprenowych, w których zawodnicy mogą startować, szczególnie na początku swojej przygody z pływaniem. Myślę więc, że środowisko pływackie powinno trochę łagodniej podejść do kwestii pianek i zdać sobie sprawę, że przyczyniają się one do popularyzowania pływania. Dzięki nim jesteśmy w stanie namówić osoby mniej zaawansowane do tego, aby weszły do otwartego akwenu. Myślę, że popularność open water będzie wzrasta, a gdzie będą tego granice, to zależy tylko od nas, organizatorów i popularyzatorów tego sportu.

5. Po ilości zawodników zgłoszonych na III Beko Mistrzostwach Warszawy widać, że popularyzacja idzie w dobrym kierunku.

Tak, w zeszłym roku było 200 startujących, w tym roku mamy 230. Listy startowe zamknęliśmy miesiąc przed zawodami. Niestety musimy ograniczać ilość chętnych, ponieważ nie jesteśmy w stanie pomieścić na Jeziorku Czerniakowskim większej ilości zawodników. Padają propozycje przeniesienia zawodów nad inny akwen, co w przypadku Warszawy jednoznacznie sugeruje Zalew Zegrzyński. Ale skoro są to Mistrzostwa Warszawy, a my jesteśmy związani z Warszawą, będę się starać za wszelką cenę kontynuować zawody w Warszawie.

6. Mogło by się wydawać, że pływanie to pływanie :). I wszystko jedno gdzie się je uprawia. Jednak są to dość odmienne dyscypliny. Na czym polegają zasadnicze różnice między pływaniem „basenowym” a OW.

Myślę, że różnice są znaczne. Nie chodzi o technikę pływania, a upodobania. Jedni wolą obiekty zamknięte, własny tor na którym nie przeszkadza im rywal. Inni preferują otwarte przestrzenie, kontakt z przyrodą, zmienne warunki, open water traktują jak pływanie przygodowe. Bardzo dużo amatorów pływania preferuje pływanie na wodach otwartych. Pływacy wyczynowi z kolei w zdecydowanej większości wolą baseny. Może dlatego, że wywodzą się z pływania basenowego. Często pływakom wydaje, że aby być dobrym zawodnikiem open water, muszą dużo pływać w wodach otwartych. Ja jednak namawiam, żeby wykonywać porządny trening pływacki na basenie, a raz na jakiś czas korzystać z wód otwartych, żeby nabrać obycia. Ci dobrze wytrenowani w basenie, zawsze będą mieli przewagą.

7. W tym kontekście może warto powiedzieć kilka słów o zasadach bezpieczeństwa w pływaniu OW i zasadach bezpieczeństwa podczas zawodów.

Największe zagrożenie to to, wynikająca ze złego stanu zdrowia startującego, które może spowodować jego niedyspozycję na akwenie. Niestety tylko nieliczni korzystają z badań lekarza sportowego. Dlatego do organizacji Mistrzostw Warszawy zapraszamy 3 rok z rzędu stołeczny WOPR, który w sposób wyjątkowo profesjonalny zabezpiecza zawodników. Korzystamy także z procedur dotyczących przeprowadzania imprez sportowych, stworzonych przez Tomka Pąchalskiego, trenera kadry open water PZP. Na 100 m wyścigu musi być 1 ratownik na kajaku, dodatkowo kilka innych jednostek na akwenie. Na pętli 750m i 1000 m są to 3 – 4 łódki. Jeziorko Czerniakowskie położone jest na terenie rezerwatu przyrody, więc łodzie motorowe są niedozwolone, ale na brzegu zawsze stoi jedna w przypadku nagłego wypadku. Na wodzie jest lekarz, a na plaży karetka pogotowia. Na szczęście w żadnej w dwóch poprzednich edycji nie mieliśmy problemów związanych z kwestiami bezpieczeństwa zawodników.

8. Czy już macie w planach kolejne imprezy pływackie?

 W związku z tym, że przyszły rok jest ogłoszony rokiem Wisły, moim wieloletnim marzeniem była reaktywacja maratonu pływackiego z przedwojennymi tradycjami na Wiśle, Konstancin Jeziorna- Warszawa. Prawdopodobnie w tym roku uda nam się wykonać próbę przepłynięcia tego odcinka, celem zbadania warunków jakie panują w tej chwili w Wiśle. Następnie będziemy starać się uzyskać potrzebne zgody, opinie, pozwolenia. Jeżeli nam się to uda, w przyszłym roku będziemy ścigać się na Wiśle. W jakiej formule jeszcze nie wiemy. Na początku może być wyścig to tylko dla zawodników wyczynowych. Ale w kolejnych latach nie jest wykluczone że będziemy chcieli umasowić to wydarzenie.

Swimportal.pl zaprasza do uczestnictwa i kibicowania. To jedna z najciekawszym imprez pływackich w Polsce!

O zawodach na Jeziorku Czerniakowskim czytajcie też tutaj: III Beko Otwarte Mistrzostwa Warszawy Open Water

Wydarzenie na „fejsie: https://www.facebook.com/events/483783928498824/

 

 

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This