swim

Sebastian Najmowicz, kiedyś pływak w olsztyńskim klubie MTP Kormoran. Obecnie, od kilku lat triathlonista z sukcesami, który w przyszłym roku będzie prezentował nasz kraj na Mistrzostwach Świata w Australii na popularnym dystansie Ironman 70.3, chociaż jak sam twierdzi, to tak naprawdę dopiero początek jego kariery. Tylko nam Sebastian zdradza, czy przeszłość pływacka pomogła mu osiągnąć sukces i czy faktycznie każdy może zostać triathlonistą oraz jakie są jego plany na przyszłość. 

Swimportal.pl: Na początek opowiedz parę słów o sobie, jako o pływaku. Ile lat trenowałeś pływanie, w jakim klubie i jakie było Twoje największe osiągnięcie.

Sebastian Najmowicz: Pływanie trenowałem przez 8 lat, zacząłem w IV klasie szkoły podstawowej i zakończyłem w II liceum, czyli w 2009 roku. Reprezentowałem klub MTP Kormoran Olsztyn. Pływałem głównie stylem klasycznym i zmiennym. Mam kilka osiągnięć, które uznaję za równie ważne: brązowy medal Zimowych Mistrzostw Polski 16-latków na 400m stylem zmiennym, a także złoty medal w sztafecie 4×200 stylem dowolnym na Letnich Mistrzostwach Polski 16-latków. Razem z kolegami pobiliśmy też Rekord Polski na 4×200 dowolnym na długim basenie na MP 14-latków (8.21,00) i co ciekawe rekord ten został pobity dopiero rok temu. 

Swimportal.pl: Kto był Twoim trenerem?

SN.: Treningi zaczynałem u Pani Magdaleny Masztalerz, później zajmował się mną Jacek Puciło, a ostatnie lata pływałem u Tomasza Grabysy. 

Swimportal.pl: Co zatem sprawiło, że postanowiłeś zrezygnować z pływania? 

SN.: W II klasie liceum, wraz z początkiem roku szkolnego, jak to zwykle bywało, rozpoczęły się także treningi na basenie. Zwykle po przerwie wakacyjnej stosunkowo szybko łapałem czucie wody, jednak tym razem bardzo długo nie mogłem dojść do swojej formy. Pływało mi się fatalnie. Wtedy po raz pierwszy pojawiła się w mojej głowie myśl, aby zrezygnować z pływania i przerzucić się na lekkoatletykę, ponieważ od zawsze oprócz pływania lubiłem także biegać. W tym samym czasie, u nas w Olsztynie, odbywały się zawody biegowe na 15 km i właściwie bez żadnego większego przygotowania biegowego postanowiłem wziąć w nich udział, kierując się raczej tylko tym, że zawsze byłem dość niezły w bieganiu w porównaniu do innych pływaków. Zaliczyłem wtedy całkiem udany występ i to także sprawiło, że coraz poważniej zaczynałem myśleć o lekkoatletyce. Poza tym wcześniej mój młodszy brat Paweł także zrezygnował z treningów na basenie i zaczął biegać. Całkiem nieźle mu to szło, więc pomyślałem, że może ja też powinienem spróbować. Moje dotychczasowe wyniki w pływaniu nie były dla mnie wystarczająco satysfakcjonujące, więc ostatecznie jesienią 2009 roku postanowiłem, że kończę z pływaniem i zaczynam biegać. 

Swimportal.pl: Co najmilej kojarzy Ci się z pływaniem, a co najgorzej?

SN.: Najmilej wspominam treningi w dużej grupie. Wtedy pomiędzy poszczególnymi zadaniami było często bardzo wesoło. Nie ukrywam, że wraz z kolegami z grupy, w której był m. in. Krzysiek Pielowski, byliśmy niezłymi rozrabiakami. 🙂 Tym samym nigdy nie zapomnę naszych obozów przygotowujących do Letnich Mistrzostw Polski. Są to z pewnością jedne z najlepszych wspomnień, jakie mam z pływaniem. Poza tym, gdyby nie basen, to nie poznałbym swojej dziewczyny Moniki, która także jest pływaczką. 🙂 Jeśli chodzi o te najmniej przyjemne chwile, to z pewnością było to wczesne wstawanie rano i wskakiwanie do zimnej wody o 5:15. Brrr… 

Swimportal.pl: Trenujesz teraz triathlon. Jak długo? Dlaczego akurat ten sport? 

SN.: Triathlonem zająłem się 3 lata temu, jednak poważne treningi zacząłem dopiero w sezonie 2014/2015. Tak naprawdę jestem dopiero na początku swojej kariery jako triathlonista. Wciąż jeszcze wielu rzeczy się uczę. Mam spore braki, szczególnie w kolarstwie. A zacząłem uprawiać akurat tą dyscyplinę, ponieważ sam namówiłem swojego brata na triathlon i po obejrzeniu kilku wyścigów bardzo mi się spodobało i sam postanowiłem zacząć treningi, które teraz wykonuje razem z bratem. 

Swimportal.pl: Czy to, że wcześniej trenowałeś pływanie daje Ci przewagę w triathlonie? Jak dużo czasu poświęcasz teraz na trening pływacki?

S.N.: Zdecydowanie tak, jednak samym pływaniem nie można wygrać triathlonu. Dobre pływanie jest szczególnie potrzebne w przypadku startów z tzw. draftingiem (jazda na rowerze w grupie). Jeśli słabo pływasz, możesz nie zdążyć załapać się potem do najlepszej grupy na rowerze, a szansa, że na biegu wszystko nadrobisz i wygrasz cały wyścig jest praktycznie minimalna. Jednak mimo wszystko ja wolę wyścigi w konwencji bez draftingu, w których każdy jedzie na rowerze sam. 

Swimportal.pl: Triathlon to trzy różne dyscypliny: pływanie, jazda na rowerze i bieg. Każda z nich jest bardzo wymagająca. Jak dużo musisz trenować? Jak wygląda twój przykładowy dzień?

SN.: Triathlon bardzo mi się podoba, ponieważ tu trzeba być bardzo wszechstronnym. A ja zawsze lubiłem każdy rodzaj aktywności. Trenować trzeba dużo, szczególnie jeśli myśli się o dłuższych dystansach, jednak aby dużo trenować trzeba się zaadaptować do takich obciążeń. Za mną już trzy lata wdrażania się do tej dyscypliny i myślę, że w moim przypadku dopiero teraz zacznie się naprawdę poważny trening. W tym sezonie trenowałem od 1 do 3 razy dziennie. Godzinowo wychodziło od 15 do 30 godzin treningu w tygodniu. Mój przykładowy dzień treningowy wygląda następująco: 6:30 – 8:00 basen, 12:00 – 14:00 rower, 18:00 – 19:15 bieg, a pomiędzy treningami posiłki, drzemka, a także prowadzenie zajęć na basenie. Gdy mam chwilę, rozpisuję także plany treningowe dla moich zawodników. 

Swimportal.pl: Pewnie musisz dużo jeść. 🙂 Masz jakąś specjalną dietę? 

SN.: Przez pewien czas stosowałem dietę bezglutenową, dzięki której zrzuciłem parę kilogramów. Teraz staram się jeść po prostu zdrowo. Myślę, że między 4500-5000 kalorii dziennie. 

Swimportal.pl: Jakie są dystanse w triathlonie? Jaki jest Twój ulubiony?

SN.: W triathlonie jest wiele różnych dystansów. Rozpoczynając od super sprintu, czyli 600 m pływania, 15 km jazdy rowerem i 3 km biegu, przez sprint (750 m-20 km-5 km) do dystansu olimpijskiego (1,5 km-40 km-10 km). Mamy także dystans pełnego Ironmana (3,8 km pływania-180 km jazdy rowerem-42,2 km biegu), 1/2 IM, czyli Ironman podzielony na połowę, 1/4 IM, 1/8 IM… Moim ulubionym wyścigiem jest tak zwana „połówka”, czyli 1/2 Ironmana. Pełnego dystansu jeszcze nie zrobiłem. W 2013 roku podczas debiutu na tym dystansie zauważyłem, że mam predyspozycje do dłuższych wyścigów. W sezonie 2015 skończyłem 4 takie wyścigi. 

Swimportal.pl: Ile czasu trwa taki wyścig?

SN.: Czas wyścigu zależy od wielu czynników takich jak: trasa (suma przewyższeń), temperatura, wiatr, a także przede wszystkim poziom sportowy. Zazwyczaj najlepszym zawodnikom pokonanie takiego dystansu zajmuje 4 godziny ( +/- 10 min), a tym mniej wytrenowanym nawet 7 godzin. Mój najlepszy czas na tym dystansie wynosi 4:06:58. 

Swimportal.pl: Jakie to uczucie, kiedy np. zsiadasz po przejechaniu 90 km z roweru i masz przed sobą jeszcze półmaraton biegu?

S. N.: Początkowo byłem przerażony długością tego dystansu, jednak z każdym wyścigiem jest coraz lepiej. Ostatnia dyscyplina triathlonu jest moją ulubioną. Bardzo lubię biegać po zejściu z roweru. I może to dziwnie zabrzmi, ale bieg po 90 km roweru jest naprawdę przyjemny. 🙂 Szczególnie, że biegam już całkiem przyzwoicie i zazwyczaj odrabiam stratę do rywali, którzy uciekają mi podczas etapu kolarskiego. 

Swimportal.pl: Co jest Twoim największym osiągnięciem w triathlonie?

SN.: Z pewnością dotychczasowym takim osiągnięciem jest zdobyta niedawno kwalifikacja na Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 (1/2 Ironmana), które odbędą się 4 września 2016 roku w Australii w miejscowości Mooloolaba oraz 3 miejsce wśród Polaków na Challenge Poznań na tym samym dystansie, gdzie ustanowiłem swój rekord życiowy 4:06:58. Wynik ten bardzo cieszy, szczególnie, że warunki na trasie były bardzo ciężkie. 

Swimportal.pl: Pamiętasz swój pierwszy start w triathlonie?

SN.: Mój pierwszy start w triatlonie miał miejsce jeszcze wtedy, kiedy byłem pływakiem. Podczas wakacji, w przerwie od treningów na basenie, w Olsztynie odbywały się zawody triathlonowe. Pływanie poszło mi wtedy bardzo dobrze, wyszedłem drugi z wody, zaraz za kolegą z klubu, jednak reszta wyścigu to już totalna klapa. Strefy zmian, jazda na ciężkim góralu i bieganie po zejściu z roweru totalnie mnie wtedy wykończyły. Pewnie dlatego, że do tych zawodów wcale się nie przygotowywałem. Ten start miał być formą spędzenia wolnego czasu podczas wakacji. Całe zawody ukończyłem gdzieś na dalszej pozycji, ale wtedy jeszcze w ogóle nie myślałam o tym, żeby kiedyś zająć się tym na poważnie. Wtedy liczyło się dla mnie tylko pływanie i wyniki na basenie. 

Swimportal.pl: Jakie masz swoje cele sportowe? Myślisz np. w przyszłości o słynnym dystansie Ironman na Hawajach? A może Igrzyska Olimpijskie?

SN.: Póki co skupiam się na swoich celach na przyszły sezon. Chciałbym porządnie przetrenować sezon przygotowawczy bez żadnych kontuzji, złamać 4 godziny na „połówce” oraz wygrać Mistrzostwa Świata w Australii w swojej kategorii wiekowej. Celem długoterminowym jest w przyszłości start w Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach i walka o jak najlepsze miejsce. Wiem jednak, że to może być możliwe dopiero za kilka lat, ponieważ przede mną jeszcze wiele godzin treningów. 

Swimportal.pl: W ostatnich latach triathlon w Polsce stał się bardzo popularny. Cieszy się coraz większym zainteresowaniem szczególnie wśród amatorów, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia. Czy faktycznie jest to sport dla każdego? To przecież bardzo ciężka i czasochłonna dyscyplina, a gdzie tu jeszcze znaleźć czas na dom, pracę, rodzinę, znajomych…

SN.: Faktycznie, od kilku lat mamy do czynienia ze sporym wzrostem popularności tej dyscypliny. Najlepiej obrazuje to sprzęt rowerowy. Kiedy dwa lata temu debiutowałem na dystansie bez draftingu, rower czasowy (przystosowany do indywidualnej jazdy na czas) był rzadkością, teraz sytuacja wygląda odwrotnie. Większość jeździ na rowerach czasowych, zaś tylko nieliczni na „zwykłych” rowerach szosowych z lemondką (dodatkowa podpórka na kierownicy, która umożliwia przyjęcie bardziej aerodynamicznej pozycji). Najlepsze w triathlonie jest to, że amatorzy stają na linii startu razem z profesjonalistami, mogą zatem porównać swoje wyniki do najlepszych. Moim zdaniem każdy może spróbować swoich sił w triathlonie. Do ukończenia krótkiego dystansu nie potrzeba wcale ogromu pracy na treningach, jednak do pełnego Ironmana, czy też nawet do jego połowy trzeba już trochę poświecić czasu na przygotowania. 

Swimportal.pl: Od czego najlepiej zacząć przygodę z triathlonem? Od pływania, kolarstwa czy biegania? A może od wszystkiego naraz?

S. N.: Amatorzy zazwyczaj mają problem z najbardziej techniczną dyscypliną, czyli pływaniem. Najlepiej zacząć przygotowania od lekcji techniki z dobrym instruktorem lub trenerem pływania. Jeździć rowerem i biegać potrafi każdy, jednak pływać już nie. Jeżeli ktoś myśli o dłuższych dystansach polecam zaopatrzyć się w odpowiednią literaturę sportową, jednak najlepszą metodą jest współpraca z dobrym trenerem, który przygotuję nas do konkretnego dystansu, pomoże określić cele sportowe itp. 

Swimportal.pl: A jak wygląda to od strony finansowej? Nie jest to chyba tani sport… 

SN.: Aby zacząć przygodę z triathlonem, nie trzeba wydawać fortuny. Wystarczy wypożyczyć piankę, wyciągnąć swój rower oraz zaopatrzyć się w dobre buty biegowe. Myślę, że wydatek 1000zł w zupełności wystarczy na początek przygody. Jeśli jednak ktoś myśli o triathlonie na poważnie to ta kwota może wzrosnąć nawet kilkadziesiąt razy. Kiedy ja zaczynałem trenowanie triathlonu, to moim największym problemem był zakup roweru. Dostałem wtedy stary rower z klubu w którym trenowałem. Wystarczał on do podstawowego treningu, jednak na zawodach widać było już braki w sprzęcie. Teraz dzięki pomocy rowerysportowy.pl mogę jeździć na najlepszym sprzęcie dostępnym na rynku. 

Swimportal.pl: Co zamierzasz robić po zakończeniu kariery sportowej? 

SN.: Nie myślałem jeszcze o tym, ponieważ triathloniści, którzy startują na Mistrzostwach Świata Ironman na Hawajach jako zawodnicy profesjonalni, mają nawet od 40 do 45 lat. Najprawdopodobniej zostanę w sporcie i zajmę się przygotowywaniem różnych osób do triathlonu, nauką pływania itp. 

Swimportal.pl życzy Ci samych sukcesów oraz powodzenia na Mistrzostwach Świata w Australii!:) 

 

Inny art. o triathlonie, relację z zawodów w Rawie, przeczytasz tutaj…

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This