Juraszek

Paweł Juraszek bez hałasu i sensacji, po cichu, przygotowywał się do spełnienia swoich sportowych marzeń w Dzierżoniowie, wraz ze swoim trenerem, Andrzejem Wojtalem. Nie był na „Kanarach”, czy jakimkolwiek innym obozie Kadry. Bez stypendium. Specjaliści od pływania go nie zauważali. Niespodziewanie dla nich, podczas GMPol w Szczecinie, wypełnił minimum na Igrzyska Olimpijskie w Rio.

 Paweł, byłeś sensacją Głównych Mistrzostw Polski w Szczecinie. W konkurencji 50 m stylem dowolnym wyprzedził Cię tylko Konrad Czerniak. Wypełniłeś minimum na Igrzyska w Rio. I to wszystko przygotowując się we własnym klubie, bez żadnego wsparcia ze strony PZP. Wysoką, olimpijską, formę potwierdziłeś podczas rozegranych w ostatni weekend Otwartych Letnich Mistrzostw DOZP. Ponownie pokonałeś barierę olimpijskiego minimum uzyskując wynik 22,25 ( minimum wynosi 22,27). W wywiadzie podczas GMPol powiedziałeś, że zależy Ci na przygotowaniach z Kadrą, ale z indywidualnym treningiem. Wymóg indywidualizacji treningu na tak wysokim poziomie to oczywistość. Jak Twoja sytuacja wygląda w chwili obecnej?

W tej chwili trenuję znowu w Dzierżoniowie u trenera Andrzeja Wojtala. Niestety, treningi na obozie wyglądały trochę inaczej niż to sobie wyobrażałem.

Jechałem na zgrupowanie z myślą, że choć w małym stopniu będę miał możliwość wykonywania swoich zadań. Ostatecznie okazało się, że grupa sprinterska dość znacznie się zwiększyła i szanse na jakiekolwiek indywidualne zadania były bardzo niskie.

Nie mam tutaj żadnych pretensji do trenera Szymańskiego. Rozumiem go. Na tamtą chwilę ekipę sprinterską tworzyły głównie osoby pływające 100m i 200m, tak więc normalny jest fakt, iż treningi będą dyktowane przede wszystkim pod te osoby.

W tej sytuacji normalną sprawą była rezygnacja ze zgrupowania. Od lat pływam kilka kilometrów dziennie, z czego duża część to zadania szybkościowe. Stąd też wiem, że treningi o większej objętości mogłyby mnie zamulić, co skutkowałoby oczywiście słabym występem w Rio.

 

Z pewnością, jako członek Kadry Olimpijskiej, masz pełne wsparcie PZP?

 Póki co jedynym wsparciem jakie otrzymałem to zgrupowanie, z którego zrezygnowałem oraz odżywki. Na dniach oczekuję jeszcze na kilka rzeczy z Areny, które mi obiecano.

Co do wsparcia finansowego to na razie takowego nie otrzymałem.

Często bywam osobą dociekliwą i w tej sytuacji dało to pozytywny efekt, gdyż natrafiłem na rozporządzenie ( MSiT z dnia 15 października 2012 roku – dokładniej § 4 ust. 4), w którym jest napisane „przy kwalifikacji imiennej — stypendium do wysokości podstawy na okres do końca miesiąca, w którym zakończono igrzyska olimpijskie, igrzyska paraolimpijskie lub igrzyska głuchych”.

Po rozmowie mailowej z PZP wywnioskowałem, iż takie rozporządzenie nie jest im znane (chociaż istnieje już prawie 4 lata).

Miejmy nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona. Na dzień dzisiejszy nie dostałem dokładnej odpowiedzi co do stypendium, wszak wygląda na to, że walczę o pieniądze dla ekipy liczącej póki co aż 18 pływaków.

 

Czy ktoś Cię wspiera w przygotowaniach? Koszty są przecież znaczące

 Obecnie jedynym wsparciem jest Urząd Miasta w Dzierżoniowie, który finansuje nam treningi na basenie. Ale to tylko część wydatków, które są potrzebne do 100% przygotowania się do Igrzysk.

Każdy raczej wie, ile kosztują takie przygotowania, zaczynając chociażby od samego wyżywienia, a kończąc na opłaceniu trenera personalnego na siłowni.

Brak wsparcia finansowego ze strony PZP jest dużym utrudnieniem, gdyż zamiast skupić się całkowicie na trenowaniu to musze zostawić siły także na pracę.

 

Może chociaż polecisz do Brazylii ze wszystkimi?

 Pytanie wygląda jakby miało być żartobliwe, ale niestety, a może stety sprawa wygląda troszkę inaczej.

Wylot na początku był planowany na 16 lipca, ale ostatnio dowiedziałem się, że lecę tydzień później do Brazylii. Dla mnie jest to akurat bardzo dobra informacja, gdyż dodatkowy tydzień treningów z moim trenerem daje mi możliwość przygotowania jeszcze lepszej formy.

 

 Masz jakiegoś sportowego idola? Kogoś, na kim byś chciał się wzorować?

 Nie ma raczej takiej osoby, na której bym się wzorował. Sam staram się wyznaczać sobie cele i standardy, oraz ciągle się doskonalić nie tylko w sporcie, ale także w życiu codziennym.

 

Jaki wynik trzeba będzie popłynąć w Rio na finał?

 Ciężkie pytanie, na finał wystarczy popłynąć czas dający 8 miejsce 😉

 

Kto wygra w Rio 50 dow?

 Wiadomo, że ja będę stał na najwyższym stopniu podium!:) Ale tak szczerze, to chyba każdy uważa, że faworytem wyścigu jest Manaudou. Chociaż liczę, że pojawi się ktoś, kto popłynie jeszcze szybciej.

 
Może znajdzie się jakaś firma która wspomoże Pawła w jego przygotowaniach do Rio? Bo wygląda na to, że działacze i urzędnicy PZP, zajęci przedwyborczymi knowaniami, nie mają głowy do takich spraw.
Trzymamy kciuki za Pawła!

 

Finałowy wyścig 50 m st dowolnym (GMPol, Szczecin) i wywiad z Pawłem obejrzycie tutaj…

Fanpage Pawła tutaj…

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This