Setubal

Nieco z boku, bez szczególnego zainteresowania władz i kibiców, przez ostatnie trzy lata, dynamicznie rozwijała się nowa w Polsce, pływacka dyscyplina – pływanie na wodach otwartych. I rozwinęła się skutecznie! Podczas kwalifikacji olimpijskich w Setubal, Joanna Zachłoszcz, wywalczyła sobie miejsce w samolocie do Rio!

Równo rok temu, po Uniwersjadzie w Gwangju rozmawiałyśmy ( czytaj…) o tym, że w najbliższych miesiącach podejmiesz decyzję czy skoncentrować się na pływaniu w basenie czy na wodach otwartych. Nie zrezygnowałaś ani z jednego, ani z drugiego. Świetnie zaprezentowałaś się na MP w Szczecinie, a chwilę później uzyskałaś kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie!

Tak to prawda. Biłam się z myślami, którą drogę obrać. Postanowiłam zaryzykować i udało się 🙂

10km Women – Olympic Games Qualification Tournament

Jak oceniałaś swoje szanse na minimum olimpijskie przed startem w Portugalii?

Hm, nie oceniłam.. Nie lubię kalkulacji. Trener natomiast po weryfikacji listy wyliczył 7-9 miejsce. Dużo się nie pomylił. Jednak należy pamiętać, że woda na otwartym akwenie jest nieprzewidywalna i adaptacja do warunków jakie panują w niej podczas startu każda kobieta znosi inaczej. Mnie na szczęście organizm nie zawiódł.

Niejednokrotnie podkreślałaś, że jesteś wdzięczna swojej klubowej koleżance Justynie Burskiej za to, że „pomogła uzyskać Ci tą kwalifikację”, na swoim facebook’u napisałaś „zrobiłyśmy to razem”. To bardzo wzruszająca postawa!

Myślę, że każdy kto oglądał wyścig myśli tak samo. Rozerwanie wyścigu, czyli to co udało jej się wywalczyć na 4 kole, ułatwiło mi dotarcie do mety na 8 pozycji. Rzadko kiedy spotyka się sparingpartnerów, którzy życzą sobie jak najlepiej, bez ukrytej zazdrości.
My mamy to szczęście i dlatego sukces jest nasz i świętujemy go razem.

Przebywasz teraz na zgrupowaniu w Słowenii. Nie brakuje Ci sparing partnerki?

Jest to także zgrupowanie przygotowujące do Mistrzostw Europy na wodach otwartych. Dlatego przebywam tu nie tylko z Trenerem Jackiem Puciło, ale także z Justyną Burską.

A jak wyglądają teraz Twoje treningi?

2 treningi w wodzie, jeden na lądzie. Pływaliśmy po 16km dziennie. Jedak w niedziele startujemy na wspomnianych ME, dlatego delikatnie schodzimy z km i jest to już tylko 12 🙂

Do kiedy zostajesz w Słowenii i jak dalej będą wyglądały Twoje  przygotowania do Igrzysk?

Po ME tydzień czasu zostaje w Olsztynie.  Pływać będę na Aquasferze do MP Open Water, które odbędą się 24 lipca. Po tej imprezie kolejny obóz zagraniczny na otwartej pływalni już do samego wylotu do RIO.

Miałaś kiedyś taką myśl, aby wzorem np. Sebastiana Karasia, przepłynąć „więcej” niż 10km na wodach otwartych ?;)

Sebastian świetnie daje sobie rade. Póki co nie mam tyle odwagi co on. Chociaż możliwość jedzenia tysięcy kalorii bez wyrzutów sumienia jest kusząca!

Studiujesz prawo. To kierunek, który wymaga bardzo dużo nauki. Jak udaje Ci się pogodzić studia z ciężkimi treningami?

Uczelnia i ludzie, którzy tam pracują są bardzo wyrozumiali. Idę Indywidualną Organizacją Studiów, co oznacza, że nie mam problemu z nieobecnościami. Na szczęście termin intensywnej nauki wzrasta, gdy na basenie schodzimy z kilometrów. Mowa tu o sesji zimowej i letniej, które zbiegają się w czasie z MP seniorów. Terminy egzaminów nie raz przekładałam na wrzesień  gdy zdarzały się wyjazdy już w czerwcu. I tak 4 lata minęły 😉

Asiu, szerokich wód w imieniu całej redakcji swimportal!!!

 

 

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This