Marta Majchrzak, znana w gronie pływaków jako Marta Sadomska (nazwisko panieńskie). Kiedyś zawodniczka Polonii Warszawa, dzisiaj współzałożycielka modowej marki beSmart, która cieszy się coraz większą popularnością nie tylko wśród pływaków. Tylko nam Marta zdradza jak wygląda jej życie po zakończeniu kariery pływackiej, jakie ma plany i marzenia oraz potwierdza tezę, że „pływakiem jest się do końca życia”.

Przedstawiamy Wam, drodzy czytelnicy, sylwetkę pływaczki, która odniosła spektakularny sukces w biznesie – Marty Majchrzak (Sadomska). Jest to pierwsza z cyklu „Pływacy w biznesie” sylwetka, wyjątkowo interesująca, jak za chwilę będziecie mogli się przekonać.

Anna Czarnacka: Odpowiedź mi o sobie jako o pływaczce. Ile lat trenowałaś pływanie, w jakim klubie, kto był Twoim trenerem, co było Twoim największym sukcesem?

Marta Majchrzak: Trenowałam w latach:

1996 – 2000 – Szkoła podstawowa, klub Polonia Warszawa

2003 – 2005 – Ostatnia klasa gimnazjum oraz dwie klasy liceum, klub Polonia Warszawa

2007 – 2010 – Reprezentacja uczelni wyższej – Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie

Sport, a przede wszystkim pływanie towarzyszyły mi od najmłodszych lat. Kilka godzin dziennie spędzonych w wodzie na pływalni klubu Polonia Warszawa było dla mnie normą, a jednocześnie bardzo trudnym zadaniem.  Z tego powodu, po ukończeniu szkoły podstawowej postanowiłam zmienić dyscyplinę na mniej obciążającą.

Rozpoczęłam krótką, dwuletnią przygodę z koszykówką, jednak zamiłowanie do pływania i namowy trenera Andrzeja Gozdalika spowodowały, że po dwóch latach przerwy wystartowałam w MP juniorów, gdzie zdobyłyśmy brązowy medal w sztafecie. Ten sukces sprawił, że wróciłam do pływackich treningów. Był to spory wyczyn – dorównać współzawodniczkom po tak długiej przerwie… Miałam jednak dużą motywację i ogromne wsparcie, dzięki czemu koniec końców udało się.

Jeśli chodzi o wyniki indywidualne, były to wysokie miejsca finałów B, natomiast drużynowo wielokrotnie zdobywałyśmy medale Mistrzostw Polski, także złote.

Jednak energia, wysiłek i czas wkładany w trening w stosunku do osiąganych wyników, nie były w moim przypadku satysfakcjonujące.  Dlatego zdecydowałam, że pływanie nie będzie moim sposobem na życie.

Mimo to całe studia przepływałam w zgranej, mocnej drużynie Akademii Leona Koźmińskiego, gdzie corocznie zdobywaliśmy bardzo wysokie miejsca zawodów międzyuczelnianych, a także Akademickich Mistrzostw Polski.

A.C. Dlaczego postanowiłaś zakończyć swoją przygodę z pływaniem? 

M.M. Skończyłam z pływaniem, ponieważ nie plasowałam się w czołówce i w związku z tym wiedziałam, że sport ten nie zapewni mi wystarczających środków  do życia. Oczywistym było, że muszę poświęcić czas na doskonalenie innych umiejętności.

A.C. Jak wyglądało Twoje życie po zakończeniu treningów pływackich? 

M.M. Poszłam na studia, ukończyłam dwie uczelnie: Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie, kierunek Turystyka i Rekreacja oraz Akademię Leona Koźmińskiego, kierunek Zarządzanie.

Tak, jak wspomniałam, brałam jeszcze udział w zawodach uczelnianych, ale treningi odbywały się 2-3 razy w tygodniu, więc miałam czas na naukę na dwóch uczelniach, jak również rozwijanie swoich pasji związanych z podróżami, modą, reklamą, a nawet… aktorstwem 🙂

Następnie pracowałam w firmie konsultingowej w branży fitness, a potem zajmowałam się marketingiem w jednej z większych europejskich sieci klubów fitness.

Nauczyłam się bardzo dużo i tę wiedzę wykorzystałam i wciąż wykorzystuję w tworzeniu własnego biznesu.

A.C. A czym zajmujesz się teraz?

M.M. Wraz z teściową założyłam i prowadzę firmę odzieżową „beSmart”.

Mamy niepisany, bardzo naturalny podział ról:  ja zajmuję się głównie marketingiem, promocją  oraz sprzedażą, zarówno on-line jak i bezpośrednią (targi, współpraca z butikami), a moja teściowa, która doskonale zna się na materiałach i kroju, dogląda produkcji oraz realizacji zamówień na czas.

Chociaż obie zajmujemy się kreowaniem nowych modeli i obie mamy sporo pomysłów, to jednak teściowa jest głównym motorem tworzenia „beSmart’owych” produktów.

A.C. Skąd pomysł na markę „beSmart”? Od zawsze interesowałaś się modą? 

M.M. Pomysł zrodził się na początku 2014 roku, podsunęła mi go moja mama.

Mimo, że teściowa jest z zawodu prawnikiem, interesowała się szyciem, dobieraniem materiałów i wymyślaniem fasonów. Było to zawsze jej ogromną pasją.

Od lat nie kupowała odzieży w sklepach, tylko wraz z krawcową dopracowywała i tworzyła ubrania, które podobały się każdej grupie wiekowej.

Ja też zawsze interesowałam się ciuchami i nawet w dzieciństwie, pod kierownictwem koleżanki mamy, uszyłam swoją pierwszą sukienkę.

W związku z tym , moja mama zasugerowała, abyśmy spróbowały pokazać nasze pomysły odzieżowe szerszemu gronu.

Niewiele myśląc, zaproponowałam teściowej współpracę, a ona równie szybko się zgodziła.

Od razu zabrałyśmy się do pracy.

12 kwietnia 2014 zaprezentowałyśmy nasze pierwsze modele na Targach Slow Fashion w Domu Braci Jabłkowskich w Warszawie. Spotkałyśmy się z bardzo miłym przyjęciem i naprawdę sporym zainteresowaniem. To był wymarzony debiut.

Od tamtej pory regularnie pojawiamy się na targach modowych, posiadamy szeroko rozwinięty sklep internetowy, nawiązujemy sporo kontaktów i stale się rozwijamy.

 

A.C. Do kogo skierowana jest Wasza oferta?  

M.M. Sam fakt, że „beSmart”  tworzą dwie kobiety w różnym wieku, sugeruje, że odzież przez nas proponowana powinna zainteresować różne grupy wiekowe.

Dla pań szyjemy płaszcze, sukienki, bluzki ,spódnice, a dla panów – kurtki, bluzki, bluzy.

Okazało się, że kluczem do sukcesu, w naszym przypadku, jest prostota, elegancja i wygoda w jednym.

Ubrania są uniwersalne. Możemy ubrać wnuczkę, mamę i babcię w ten sam produkt i wszystkie będą wyglądały świetnie.

Od samego początku ustaliłyśmy sobie ważną zasadę – będziemy tworzyły tylko takie ubrania, w których same będziemy chciały chodzić. Tym bardziej cieszy nas fakt, że mamy zadowolone i często stałe klientki.

 

A.C. Gdybyś mogła ubrać jedną znaną osobę kto by to był i na jaką okazję? 

M.M. Bardzo chciałabym ubrać kiedyś Magdalenę Różczkę, gdyż cenię ją jako aktorkę, a także przez prywatny wzgląd – znajomi twierdzą, że jestem do niej podobna 🙂

 

A.C. Większość kreacji „beSmart” pokazujesz na sobie. Klienci mają więc możliwość podziwiać Twoją idealną sylwetkę. W tym miejscu chciałabym się dowiedzieć (podobnie jak pewnie wiele byłych pływaczek) jak udało Ci się po zakończeniu treningów utrzymać tak dobrą formę?

M.M. Muszę przyznać, że jestem bardzo aktywną osobą. To właśnie pływanie od najmłodszych lat zaszczepiło we mnie potrzebę ruchu i aktywności fizycznej, za co jestem ogromnie wdzięczna!

Ćwiczę w domu, pływam, a ostatnio stałam się fanką biegania i ogromną frajdę sprawiają mi moje rekordy – czy to dystansowe, czy czasowe.

 

A.C. Czy uważasz, że pływanie wpłynęło w jakiś sposób na to kim jesteś i co robisz dzisiaj? 

M.M. Oczywiście, że tak!

Trening pływacki nauczył mnie bardzo wiele. Wytrwałość, odpowiedzialność, zawzięcie, motywacja, zdrowa ambicja i rywalizacja oraz  solidny wysiłek  – to wszystko osoba trenująca musi sobie przyswoić i wypracować.

Wiem, że gdyby nie pływanie, byłabym zupełnie inną osobą, z innym nastawieniem i innymi celami.

Trening pływacki to wyjątkowa szkoła życia. Cieszę się, że przez nią przeszłam.

 

A.C. Czy utrzymujesz kontakt z ludźmi ze środowiska pływackiego? 

M.M. Oczywiście, że tak! To moi najbliżsi przyjaciele.

Od 9 roku życia do matury, chodziłam do tej samej Szkoły Mistrzostwa Sportowego przy ulicy Konwiktorskiej w Warszawie.

Poznałam tam wspaniałych ludzi, z którymi dzieliliśmy wspólną pasję – pływanie.

Do dziś jesteśmy dużą i bardzo zgraną paczką.

Myślę, że pozostanie tak do późnej starości. Chciałabym też, żeby nasze dzieci kontynuowały tę zażyłość.

 

A.C. Gdybyś mogła cofnąć czas do jednego momentu związanego z pływaniem i go powtórzyć, aby przeżyć jeszcze ra z- jaki byłby to moment? 

M.M. Ciężko powiedzieć, tych wyjątkowych chwil było bardzo dużo: emocje na zawodach, czas spędzony na obozach, czy nawet ta codzienność: trening – szkoła – trening. Wszystkie te wspomnienia są wspaniałe i chętnie bym choć na chwilę wróciła to tych czasów 🙂

{gallery}stories/Sadomska{/gallery} 

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This