Na samym wstępie przedstawimy dyscyplinę, o której w Polsce praktycznie nic się nie mówi. Jest to dyscyplina dla prawdziwych herosów. To jest coś takiego jak maraton lekkoatletów, tylko jeszcze cięższe, wymagające jeszcze większego wysiłku, jeszcze cięższych przygotowań. I dlatego mam ogromny szacunek dla tych pływaków od długich dystansów. Są to prawdziwi bohaterowie współczesnego sportu, prawdziwi atleci obok maratończyków, którzy chcąc osiągnąć sukces wykonują katorżniczą pracę dla zwykłego śmiertelnika nieosiągalną. Światowej klasy pływak długodystansowy średnio przepływa w tygodniu 90.000 metrów. Większa część ćwiczeń odbywa się w basenie oprócz budowy masy mięśniowej i innych reżimowych ćwiczeń odbywających się na lądzie. Pływanie długodystansowe zaczyna być coraz bardziej popularne w Polsce choćby za sprawą takich pływaków jak Tomasz Chwaliszewski, który propaguje tą dyscyplinę od wielu lat .

Pływak z Niemcza zapisał się w historii pływania jako piąta osoba ,która przepłynęła Zatokę Gdańską wpław oraz pierwsza, która zrobiła to dwukrotnie (2012,2014).Wyczyn wyjątkowy nie tylko ze względu na dystans, ale także na nieprzewidywalne warunki pogodowe, pływy i prądy wodne. Kolejnym projektem był kanału La Manche. Cel porównywalny ze wspinaczką na Mount Everest, z tą różnicą, że więcej osób zdobywa rocznie najwyższy szczyt świata, niż przepływa La Manche. Pokonanie dystansu 18 mil morskich w linii prostej (w rzeczywistości około 34-38 kilometrów) zajmuje średnio ponad 13 godzin, wyczyn jest więc naprawdę karkołomny. Temperatura kanału La Manche w lipcu 2013 roku wynosiła około 13 st. C (porównywalna z Zatoką Gdańską). Przepisy zabraniają używania pianek. Niestety ze względu na niską temperaturę wody, która była zbyt niska i zagrażała życiu nie mógł podjąć próby przepłynięcia. Federacji CSA wyznaczy kolejny termin w optymalnych warunkach pogodowych. Aby spożytkować trud i ciężką pracę włożoną w treningi 30-31 sierpnia 2013 roku Tomasz Chwaliszewski jako pierwszy Polak w historii przepłynął odcinek 140 km na rzece Warta .Temperatura na Warcie nie przekraczała 19 stopni. Reguły pozwalały na płynięcie w piance. Kolejnym wyzwaniem pływaka z Niemcza było przepłynięcie Zatoki Puckiej (2014rok). Dystans około 14 km. Również w tym samym roku Chwaliszewski podjął się przepłynięcia Zatoki Gdańskiej w dwie strony Hel-Gdynia-Hel około 40 km .Cel ten został zrealizowany częściowo ze względów pogodowych. Pływakowi udało się przepłynąć łącznie 25 km. Chwaliszewski do swoich osiągnięć dołożył jeszcze w 2015 roku przepłynięcie największego jeziora w Polsce -Śniardwy (22 ,1 km) a w 2016 Zalew Wiślany i Jezioro Chełmżyńskie w dwie strony (12,56 km)

Pływak długodystansowy z Niemcza zaskakuje kolejnymi ambitnymi planami pływackimi na 2017 roku. Pierwszym założonym celem na lipiec jest Gopło . Jest to jezioro na Pojezierzu Gnieźnieńskim, położone na Kujawach, w województwie kujawsko-pomorskim, niedaleko Inowrocławia. Przez Gopło przepływa Noteć, a nad jego północnym brzegiem leży Kruszwica. Jest ono połączone Kanałem Ślesińskim z Wartą. Natomiast Noteć zapewnia połączenie wodne z Wisłą i Odrą. Jest to największe jezioro województwa kujawsko-pomorskiego i regionu Kujaw. Dystans do pokonania to około 25 km . Jednym z kolejnych założonych planów jest przepłynięcie Zalewu Wiślanego w dwie strony. Wg danych statystycznych nikt do tej pory nie przepłyną tego odcinka wpław. Chwaliszewski nie popłynie sam. Podejmie on próbę pokonania wpław dystansu z Krynicy Morskiej do Tolkmicka i z powrotem. Dystans do pokonania to około 17km. Przypomnijmy iż Zalew Wiślany w jedną stronę został już „zdobyty” przez naszego pływak w 2016 roku .

Chwaliszewski w sierpniu 2017 ma zamiar podjąć się przepłynięcia kolejnych trzech najdłuższych jezior w Polsce 2016 rokuMamry (20 km), Wigry (17,5 km), Łabsko (16,4 km)

– Nie boję się dystansu. Najbardziej obawiam się pogody, czynników na które nie mam wpływu – mówi Chwaliszewski. I to właśnie one mogą zniweczyć realizację założonego celu i setki godzin treningów. Jeżeli warunki pogodowe będą sprzyjały i nie przydarzy się nic nadzwyczajnego, to sądzę, tegoroczne przedsięwzięcia zakończą się sukcesem . Bądźmy dobrej myśli.

Po kontuzji Chwaliszewski powraca do formy. Kontuzja pleców, która odnowiła się podczas ostatniego przedsięwzięcia pływackiego w 2015 roku jest już coraz mniej uporczywa. Rozpoczął już treningi przygotowawcze. Na razie tylko pływanie. Do tego dojdą jeszcze treningi biegowe oraz siłownia od lutego 2017 .Każdy z planowanych przez pływaka wyczynów, to kolosalne wyczerpanie dla organizmu. Po tak ciężkim wysiłku bardzo trudno jest zregenerować organizm i bardzo często dochodzi do kontuzji. Jak mówi sam zainteresowany odbudowanie się trwa kilka miesięcy . Pływak ma jeszcze jeden założony pływacki cel na 2017 . Lecz o tych planach opowie po uzyskaniu stosownych pozwoleń .

-Liczę, że uda się zrealizować wszystkie założone cele.

Póki co, koncentruje się jednak na treningach oraz pozyskiwaniu sponsorów .

 

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This