ZMPolSen

AQUA Lublin stolicą polskiego pływania?

Po uspokojeniu  emocji, które dominowały w trakcie lubelskich mistrzostw pora na kilka spostrzeżeń dających szerszą perspektywę tego wydarzenia.

Na pewno w pamięci wszystkich uczestników zapadną jako wyjątkowe, nie tylko pod względem organizacyjnym, ale również sportowym. Zdziwienie trenerów i zawodników budził zwłaszcza ten drugi aspekt zawodów – sportowy. Padło 12 rekordów Polski seniorów indywidualnych,  oraz 6 w sztafetach. To więcej rekordów w indywidualnych niż w poprzednich zimowych mistrzostwach Polski 2010,2011,2012, 2013 i 2014 liczonych razem ( w sumie 7)! Na 46 konkurencji w 31 padły najlepsze wyniki w historii mistrzostw. Padła niezliczona ilość rekordów życiowych, a w rankingu krajowym open od góry do dołu po prawej stronie w kolumnie miejsce widnieje prawie wszędzie: Lublin.  Co także cieszy, ta sama nazwa miejsca często figuruje również w rankingach światowych (FINA rankings) w pierwszych dwudziestkach wielu konkurencji. Na 50 grzbietowym kobiet wynik Oli Urbańczyk- Olejarczyk wynik z Lublina jest na szczycie światowej tabeli! Radkowi Kawęckiemu do rekordu świata na 100 grzbietowym zabrakło 31 setnych, a jego wynik jest drugim  w historii pływania w kostiumach tekstylnych. Kilku naszych reprezentantów, oprócz Radka, w tym Konrad Czerniak, pływali szybciej niż  na ME w Izraelu,  a  jest bardzo rzadkim zjawiskiem, aby po głównej imprezie jeszcze poprawiać wyniki. Padło 58 wyników lepszych od minimum na mistrzostwa Europy w Londynie, a przypominam, że były one ustalone na poziomie 101 % wartości punktów FINA według minimum A na Igrzyska w Rio. Do Londynu zakwalifikowała się rekordowa blisko 40-osobowa kadra.

Widziałem trenerów w drugim dniu, po oszałamiającym debiucie pierwszego dnia, którzy z niedowierzaniem kręcili głowami, chodząc po nabrzeżu i liczyli kafelki w podejrzeniu, że pływalnia jest za krótka!

Jaka jest tego przyczyna? Na czym polega fenomen AQUA Lublin?

Pływalnia jest oczywiście przepisowa, posiada wszelkie certyfikaty i spełnia wszystkie normy.

Nie ma w Lublinie żadnych czarów, sztuczek, jest natomiast zaplanowana konsekwencja. Od początku pływalnia była projektowana, a potem budowana z udziałem pływaków, których uwagi pod kątem „szybkiej pływalni” były brane pod uwagę. Prawa fizyki są niezmienne i wiadomo, że im naczynie głębsze i szersze tym zafalowanie powierzchniowe będzie mniejsze, a opór zafalowania powierzchniowego to główny wróg szybkiego pływania.

Tak więc pływalnia, po zamontowaniu „podnoszonego dna” w najpłytszym miejscu ma 250 cm głębokości  a w najgłębszym 390 cm. Gdyby zdemontować ruchome dno (co jest możliwe) niecka miałaby od 300 – 390 cm głębokości, a więc nawet więcej niż „kultowe”  pływalnie olimpijskie w Londynie i w Pekinie!

Wyjątkowa w Lublinie jest również szerokość pływalni: 2530 cm: po każdej bocznej stronie poszerzona jest tak, aby zewnętrzne liny nie opierały się o brzeg, jak jest na innych polskich pływalniach  o szerokości 2500 cm.

Na potrzeby poważnych europejskich zawodów zwiększono również ilość miejsc na trybunach do 2100.

Trzeba jednak pamiętać że „baseny nie pływają”. Polska kadra jest na fali wznoszącej. Wspaniała postawa reprezentacji w Kazaniu i w Netanji pokazuje, że chude lata polskiego pływania minęły.

I jest to na pewno zasługa trenerów i zawodników kadry, która od niedawna pracuje pod kierownictwem Piotra Gęgotka.

Uważam, że to co stało się w Lublinie to tzw. efekt połączony, a więc wspaniała kadra, do której dołączają kolejni (Paulina Piechota), oraz odpowiedni do jej poziomu obiekt.

Co do przyszłości to widzę to tak: od tej pory wszystkie zawody kwalifikacyjne dla dobra polskiego pływania powinny obywać się w Lublinie. W końcu Amerykanie zawsze kwalifikacje olimpijskie robią w Omaha. Szkoda, że mimo zeszłorocznych zgłoszeń lubelskiego OZP,  kwalifikacje olimpijskie 2016 nie odbędą się na lubelskiej super szybkiej pływalni. Wiadomo, że najlepsi kadrowicze nie będą mieli trudności z kwalifikacjami na IO 2016. Są jednak konkurencje: żabka kobiet i mężczyzn, delfin kobiet, zmienny kobiet, wreszcie sztafeta zmienna pań, w których jakość pływalni w trakcie będzie miała kluczowe znaczenie. 

Trzeba pamiętać, że AQUA Lublin nie pokazała jeszcze swojego potencjału przy konfiguracji 50 – metrowej. Wszystko wskazuje na to, że może  on być jeszcze większy niż przy konfiguracji 25-metrowej. Głębokość 390 cm przy stronie nawrotowej, która na 50 dowolnym jest stroną startową będzie wielką atrakcją dla sprinterów.

 Do poprawienia są jeszcze zakotwienia lin torowych i paneli nawrotowych. Po tych poprawkach może to być  naprawdę „kosmiczna” pływalnia.

Wypada mi zakończyć hasłem : AQUA  Lublin stolicą Polskiego Pływania!

Piotr Jacek Kasperek

Lublin, 27.12.2015

 

Pisaliśmy o Mistrzostwach Polski. Robiliśmy setki świetnych fotek:

 

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This