Joanna Zachoszcz jest szóstą zawodniczką zakończonej przed tygodniem Uniwersjady w Korei na 10km. Nadzieja polskiego pływania na wodach otwartych opowiada swimportal.pl dlaczego lubi dystans 10km, jakie pamiątki przywiozła z Korei i dlaczego zawsze warto mieć plan „D”.

Anna Czarnacka Asiu, za Tobą wspaniały start na Uniwersjadzie w Korei. Wysokie, szóste miejsce jest dla Ciebie dużą motywacją przed nowym okresem treningowym?

Joanna Zachoszcz Jest dla mnie czymś więcej. Ostatnie starty na dużych imprezach nie szły po mojej myśli. Zawsze coś szło nie tak… Ten start był prawie idealny 😉 Jest to dla mnie nowy impuls do działania. Wiem, że nie pokazałam jeszcze wszystkiego na co mnie stać !

A.C. Kończący się sezon startowy był dla Ciebie dużo bardziej pomyślny na otwartym akwenie niż na pływalni.

J.Z. Tak to prawda. Basenowy sezon pozostawia wiele do życzenia. Na szczęście bilans musi wyjść na zero i otwarta woda mi sprzyja. Sezon trwa, jest sobie wiele do udowodnienia.

 

A.C. Myślałaś, żeby bardziej skupić się na pływaniu na wodach otwartych niż na basenie?

J.Z. Miałam taką rozmowę z Trenerem po powrocie z Korei. Pozostawiliśmy sobie czas do namysłu przez okres wakacyjny. Wiadomo, że decyzja ta jest niezbędna patrząc pod kątem przygotowań.

 

A.C. Niektórzy zawodnicy mają opór, żeby pływać 800 czy 1500m, Ty wchodzisz do wody na 10km. Może się wydawać, że to dystans, który nigdy się nie kończy, na którym zawsze jest „dalej” niż „bliżej”?

J.Z. HaHa, tak naprawdę lubię ten dystans bo podczas niego wszystko może się zdarzyć. Nie jest tu tak, że nieudany start czy nawrót decyduje o tym czy znajdziesz się na podium. Mimo około 2 godzin płynięcia trzeba pilnować głowy, skupiać się maksymalnie na przeciwnikach, pozycji, żywieniu. Trzeba być elastycznym i umieć wpasować się w sytuacje. Bywa i tak, że cała taktyka omówiona z Trenerem idzie w zapomnienie i wtedy trzeba mieć plan B a nawet C czy D 😉

 

A.C. A gdybyś miała wybór przed Uniwersjadą- start na basenie lub start na wodach otwartych co byś wybrała?

J.Z. Teraz śmiało mogę powiedzieć, że na wodach otwartych. Ale wcześniej… Start na tak dużej imprezie łączył się z ogromnym stresem. Basen jednak to 8 torów, przezroczyste dno i zawodniczki z rankingiem. Na otwartej wodzie jak już mówiłam wszystko może się zdarzyć.

 

A.C. Jak wyglądały Twoje przygotowania do Uniwersjady po MP Seniorów w Szczecinie?

J.Z. Trenowałam pod okiem Trenera Jacka Puciło na olsztyńskiej Aquasferze z moją grupą AZS. Niestety pogoda nie rozpieszczała dlatego treningi na jeziorze musieliśmy odpuścić. Nie mogliśmy pozwolić sobie choćby na przeziębienie.

 

A.C. Opowiedz nam o pobycie w Korei? 

J.Z. Co mnie najbardziej zaskoczyło to otwartość Koreańczyków. Wszyscy witali się i kłaniali na nasz(zawodników) widok. Oprócz tego inne jedzenie (dużo owoców morza) i przerażająca wilgotność.

 

A.C. Mieliście możliwość coś zwiedzić, zobaczyć?

J.Z. Ostatniego dnia, po zakończonych startach wybraliśmy się pływacką ekipą na targ spożywczo-zwierzęcy. To co tam zobaczyłam, a właściwie poczułam zbiło mnie z nóg. Kury, gęsi w klatkach, skaczące zające, łby świń na wystawie przyozdobione wstążką, mnóstwo dziwnych nieżywych już ryb, ośmiornic, robakow… a obok stoisko z pączkami. U Nas by to nie przeszło

 

A.C. Jaką jedną radę dałabyś Polakom, którzy podróżują do Korei?

J.Z. Woda, dużoo wody, a do ręki naładowany aparat

 

A.C. A zdradzisz nam jakie zakupy koreańskie znalazły się w Twoim bagażu powrotnym? 😉

J.Z. Drobne suveniry na pamiątkę udziału w Uniwersjadzie i słodycze za 30$. Rodzinka była zachwycona aczkolwiek Milka kupiona w Polsce jest wciąż faworytem.

 

A.C. Standardowe pytanie- jakie stawiasz przed sobą cele w nowym sezonie?

J.Z. Trenować sumiennie, także na siłowni… 😀

 

W imieniu swimportal.pl życzę Ci, aby forma nigdy Cię nie opuszczała. I żebyś dzięki swojemu zaangażowaniu w pływanie na wodach otwartych mogła odkrywać najpiękniejsze akweny na świecie!

Anna Czarnacka

{gallery}stories/Zachoszcz{/gallery}

 

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This