Kasperuk

Justyna Kasperuk to czołowa polska specjalistka stylu klasycznego. Jest mistrzynią Polski w konkurencjach 50 i 100 m st klasycznym w kategorii 17-18 lat, finalistką Mistrzostw Polski Seniorów. Trenuje w Gim 92 Ursynów w Warszawie. Niedawno demonstrowała nam znakomite wykonanie ćwiczeń wzmacniających obręcz barkową ( oglądaj…) Teraz poprosiłem Justynę żeby opowiedziała trochę o sobie.

Na początek napisz, proszę, parę słów o sobie.

Od 18 lat mieszkam z rodzina w Milanówku. To mała miejscowość pod Warszawą.
Z Warszawą mam tyle wspólnego, ze tylko tam trenuję i się uczę. Nie mieszkałam nigdy w stolicy, jedynie tam się urodziłam. I to przy basenie na ul. Inflanckiej 🙂

Kiedy i gdzie uczyłaś się pływać?

Naukę pływania rozpoczęłam pod okiem Pana Piotra Sęczka. To było chyba w 5 klasie. Potem trafiłam do trenera Piotra Laskowskiego i tam trenowałam 2 lata.

Jak trafiłaś do pływania wyczynowego?

Do trenowania wyczynowego przeszłam na przełomie gimnazjum i liceum, ale to trenując już w Polonii. Wchodząc na wyższe poziomy i startując na poważniejszych zawodach i zajmując co raz lepsze miejsca, uświadamiałam sobie, że to jest to, co chciałabym robić i na czym się skupić. 

W jakich klubach trenowałaś?

Jak juz wspominałam trenować zaczęłam u Piotra Laskowskiego w „Sparcie”. Pózniej przeszłam do Trenera Łukasza Borkowskiego w „UKS Kapry Armexim Pruszków”. W 3 klasie gimnazjum przeszłam do Polonii Warszawa do trenera Rafała Grochowskiego i Marcina Grzejdy. Ostatecznie jestem w klubie „Gim 92 Ursynow Warszawa” i trenuje pod okiem Marcina Pierycha. Przejście do Polonii było zainicjowane przez trenera Rafała Grochowskiego, trenował mnie półtora roku, pozniej przekazał do trenera Grzejdy. Tak naprawdę, gdyby nie trener Rafał, nie doszłabym do mistrzostwa Polski. Uważam że oddanie zawodnika i nie przekładanie moich medali na swoje korzyści to najtrudniejsza sztuka. Mimo iż juz mnie nie trenuje, to dalej mnie wspiera i pomaga w krytycznych momentach. Najlepiej wspominam okres trenowania u trenera Rafała, i pragnę podziękować za tyle pracy którą wkłada w moje trenowanie i moje dobre samopoczucie. Tak jak juz mówiłam, gdyby nie trener Grochowski, nie odniosłabym tylu sukcesów. Dziękuję z całego serca. 

Kiedy zdobyłaś pierwszy medal Mistrzostw Polski?

Pierwszy, brązowy medal, zdobyłam na MP 15-latków w Dębicy.

Czy zawsze pływałaś „żabką”?

Zawsze pływałam żabą. Był też zmienny i motyl, ale to tylko w ramach dodatkowych startów. Od kiedy pamiętam, pływałam żaba i raczej ten styl mi się najbardziej podobał.

Co lubisz w treningu najbardziej?

Hmm… Najbardziej w treningu lubię chyba prysznic 🙂 Ale lubię tez elementy techniczne, takie jak skoki czy stricte technika do stylu. 

Czy jesteś pracowita, czy leniuszek?

Najbardziej pracowita jestem na lądzie, w wodzie nie zawsze. Jeśli chodzi o trening sprinterski, to zrobię wszystko na maxa, a jeśli jest trening wytrzymałościowy, to różnie to bywa 🙂

Dużą rolę przywiązujecie z trenerem do ćwiczeń na lądzie?

Osobiście przywiązuje bardzo duża role do ćwiczeń na ladzie. To jest element treningu, taki sam jak trening w wodzie czy rozciąganie. Trener bardzo mi w tym pomaga, znajduje ćwiczenia, obserwuje, daje nowe możliwości, udostępniając mi miejsca i sprzęty do ćwiczeń.

Czy stosujesz jakąś specjalną dietę? Często wchodzisz na wagę? ( szczerze!:) )

Na wagę wchodzę co tydzień, przed mistrzostwami robimy to częściej razem z moja grupą treningowa. 

Jaki pamiętasz najcięższy trening/zadanie?

Dla mnie najcięższy trening to zawsze był długi kraul, np. taki jak 8×1000.

 

Jak udaje Ci się pogodzić ciężki i długotrwały trening pływacki z nauką?

Szkole mam blisko basenu, nauczyciele rozumieją ze trenuję, dla tego tez odpuszczają mi przed mistrzostwami czy na obozach. 

Masz jakieś życie prywatne? Masz czas na to? Co wtedy robisz?

To nie jest tak, ze żyję tylko pływaniem. To oczywiście nieodłączny element mojego życia. Moi przyjaciele to pływacy, dziewczyny z grupy treningowej to najlepsze przyjaciółki jakie mogłam sobie tylko wymarzyć. To często dzięki nim chce mi się pływać te najcięższe zadania i nie poddajemy się w trakcie. Miałam taką sytuację z Zosią Sajecką, to dziewczyna która pływa ze mną te najcięższe zadania, ona zmiennym a ja żabą. Pływaliśmy 100 do stylu z bardzo krótką przerwą, dużą częstotliwością i w bardzo szybkim limicie. Gdy juz nie miałam siły, płakałam, nie miałam praktycznie jak złapać oddechu. Wtedy Zosia zaczęła mnie motywować, dodając mi skrzydeł przy każdej takiej i podobnej sytuacji. Poza stricte pływaniem interesuje się piłką nożną, historią i muzyka. Czas dla przyjaciół, chłopaka i rodziny, znajdzie sie zawsze. Uważam, że trening jest bardzo ważny, ale nie ważniejszy niż potrzeba rozmowy z przyjacielem czy konieczność spędzenia czasu z mamą lub tatą. 

Co jest dla Ciebie najfajniejsze w pływaniu?

Najfajniejsze w pływaniu jest zawieranie przyjaźni z osobami o tych samych zainteresowaniach. Wspólne wyjazdy, zgrupowania, zawody. 

Jakie są Twoje cele sportowe na ten rok?

Na ta chwilę chcę zdobyć medal Mistrzostw Polski Seniorów, ponownie zdobyć złoto w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Opolu na 50 i 100 żabą oraz walczyć o złoto na 200 klasycznym. Zakończyć sezon z czasami, które pozwolą mi sie zadowolić i nie poddawać. 

A jak z planami na całą karierę?

Celem do którego dążę są Igrzyska Olimpijskie, i związanie się z pływaniem również po zakończeniu trenowania. Myślę ze będę spełniona wtedy, kiedy będę realizowała swoją pasje w połączeniu z praca. 

Kończąc, myślę, że z trenerem Marcinem, który wykonuje swoją prace ponad poziom, daje z siebie 300% normy, poświęca nam mnóstwo czasu, czasem nawet za dużo, kosztem siebie samego, z taką grupa treningową, moją sztafetą najlepszą w Polsce, dziewczynami z drużyny, przyjacielowi który stawia moje dobro nad swoim, rodzinie i chłopakowi, ludźmi którzy we mnie wierzą, będę potrafiła w 100% zrealizować wszystkie swoje cele. 

Realizacji celów, spełnienia marzeń, życzymy Justynie serdecznie!

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This