Monika Czerniak

Monika Czerniak to jedna z najciekawszych postaci polskiego pływania. Jak zwykle uprzejma i uśmiechnięta znalazła czas żeby odpowiedzieć na nasze pytania.

Mariusz Wędrychowicz  Na początek napisz, proszę, o swoich osiągnięciach.
Monika Czerniak  Wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski Juniorów, Młodzieżowców oraz Seniorów, Reprezentantka Kadry Narodowej. Na początku swojej kariery pływackiej specjalizująca się w stylu zmiennym oraz klasycznym. Jednak ze względów zdrowotnych ( problemy z kolanami) od 3 lat specjalizuje się w stylu dowolnym.

M.W. Jak to się stało, że znalazłaś się we Francji?
M.Cz. Wraz z moim chłopakiem utytułowanym pływakiem Krzysztofem Pielowskim m.in. Mistrzem, V-ce oraz brązowym medalistą Mistrzostw Świata Juniorów oraz wielokrotnym medalistą oraz Rekordzistą Polski chcieliśmy znaleźć nowego trenera oraz grupę treningową z który moglibyśmy się ścigać i w 100% poświęcić się pływaniu. Dzięki naszej koleżance, Oli Putrze, która na co dzień mieszka we Francji, dowiedzieliśmy się o jej byłym trenerze, który po kilku rozmowach z Olą przyjął nas do swoje grupy treningowej.

M.W. Czy znałaś język francuski?
M.Cz. (śmiech) decyzje o wyjeździe jak i zresztą sama propozycja była podjęta na tzw. spontanie, więc na naukę języka w przeciągu miesiąca nie było szans J

M.W. Jak odnalazłaś się w obcej kulturze, wśród obcych ludzi?
M.Cz. Najgorszy był I miesiąc gdzie musieliśmy się wbić w zupełnie inne treningi oraz wsłuchać się w język. Na szczęście ludzie, których poznaliśmy okazali się bardzo pomocni i życzliwi.

M.W. Co robisz w czasie wolnym od treningów?
M.Cz. Czas wolny? (śmiech) Jeśli już się znajdzie, mam na myśli wolny weekend, to wykorzystujemy go na obowiązki domowe (gotowanie, sprzątanie, pranie, prasowanie) Nikt za Nas tego wszystkiego niestety nie zrobi. Czasami uda nam się podjechać na plażę ze znajomymi pływakami ale to zdarza się niestety bardzo rzadko.

M.W.  Jak wygląda Twoje życie codzienne?
M.Cz. Monotonia, codziennie to samo : śniadanie, trening, śniadanie, drzemka, obiad, trening, kolacja i ulubiona cześć dnia : SPANIE !

M.W. Czy życie w Narbonne jest drogie?
M.Cz. Niestety ceny są takie jak w Polsce tylko, że w euro.

M.W. Stałaś się już ekspertką w dziedzinie serów i wina? Ile porcji creme brulee zjadasz na raz? Ja nawet trzy dam radę!
M.Cz. Ekspertem od serów to bardziej niż ja jest Krzysztof, który lubi degustować przeróżne rodzaje tzw. śmierdziuchów za którymi ja nie przepadam. A co do wina? Francuskie wino jest genialne, szczególnie czerwone, a zarazem w odpowiednich ilościach bardzo zdrowe. Cremebrulee? Dajmy spokój nie ma to jednak jak nasza Polska szarlotkaJ

M.W. Klub w którym pływasz jest dobrze znany co najmniej w Europie. Trenują tam też inne niż Ty gwiazdy pływania. Słyszałem o Pellegrini?
M.Cz. W naszej grupie prawie każdy jest z innego klubu. Jedyne co nas łączy to wspólny trener. Najbardziej utytułowana i znana jest holenderska pływaczka Sharon Van Rouwendaal. Oprócz niej trenują z nami: Grainne Murphy- Irlandka, Anthony Pannier – Francuz, Coralie Codevelle – Francuska, Aurelie Muller – Francuska, Marc-Antoine Olivier- Francuz, Ahmed Mathlouthi – Tunezyjczyk oraz kilku dobrych francuskich juniorów.
Pellegrini przyjeżdżała kilka razy na obozy, jednak na co dzień trenuje we Włoszech.

M.W. Kim jest Twój francuski trener? Napisz parę słów o nim.
M.Cz. Philippe Lucas- trener bardzo popularny i znany we Francji. Jest bardzo ostry i wymagający podczas treningów, jednak prywatnie bardzo zabawny i sympatyczny człowiek, który zawodników traktuje jak swoich kumpli.

M.W. Jak wyglądają treningi? Ogólne wrażenia i może jakiś konkretny przykład?
M.Cz. Każdy trening jest zupełne inny. Nigdy nie wiemy czego możemy się spodziewać. Zdarzało się nie raz zaczynać trening od sprintów a kilka minut później słyszymy zadanie typu: 3×1500 dow. Generalnie wyciska z nas wszystko co się da nie tylko w wodzie ale i na lądzie.

M.W. Jak oceniasz swój występ na GMPol w Szczecinie?
M.Cz. Na dzień dzisiejszy wolałabym nie wracać myślami do tych Mistrzostw Polski. Byłam bardzo dobrze przygotowana na dużo lepsze wyniki ( mam na myśli czasy) bo medale mnie cieszą. Jednak coś nie poszło, może za duża presja, którą odczuwałam przed MP i myśli o zrobieniu minimum na Mśw? Głowa czasem robi swoje- muszę nad nią trochę popracować.

M.W. Masz jeszcze jakieś sportowe plany na ten sezon?
M.Cz. W ten weekend po chwili przerwy i nabraniu sił startuje 25-26 lipca w Mistrzostwach Polski na wodach otwartych  a następnie pod koniec sierpnia w maratonie BCT Gdynia w wyścigu głównym z Helu do Gdyni gdzie zmierzę się pierwszy raz w życiu z dystansem na 20,5km. Tak że wakacji w tym roku jakiś specjalnych nie będzie. ( na MPol Open Water, w konkurencji 10 km,  Monika zdobyła srebrny medal)

M.W. Jak widzisz swoją pływacką przyszłość? Rio?
M.Cz.  Jak każdy sportowiec marzę o Igrzyskach i podporządkowałam swoje życie, aby to się spełniło.

M.Cz. Na koniec chcielibyśmy podziękować naszemu sponsorowi firmie BCT Gdynia  oraz Panu Jerzemu Biel z PBS w Sanoku za wsparcie naszej kariery sportowej.

Pozdrawiamy naszych kibiców, znajomych a wszystkim pływakom życzymy udanych wakacji J

M.W. Przyłączamy się do pozdrowień.  Życzymy Monice spełnienia jej sportowych marzeń!

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This