Pellegrini, Magnini, Kalska

Agnieszka Kalska, kiedyś czołowa polska kraulistka, reprezentantka Polski na Olimpijskich Dniach Młodzieży i Mistrzostwach Europy juniorów. Dzisiaj zawodniczka freedivingu, uczestniczka i finalistka Mistrzostw Świata. Zakochana w wodzie i w swojej pasji, która stała się Jej sposobem na życie! 

Agnieszka Kalska

Anna Czarnacka Agnieszka, wróćmy do lat Twojego treningu pływackiego. Przypomnij nam w jakim klubie trenowałaś, ile lat i kto był Twoim trenerem? 

Agnieszka Kalska Pochodzę ze Szczecina i tam przepłynęłam najwięcej kilometrów. W początkowych latach była to Stal Stocznia Szczecin, która później przeobraziła się w MKP Szczecin. W ciągu całej kariery było kilku trenerów. Pierwsze medale zdobywałam pod opieką p. Agnieszki Masztaler-Chuty, a przy kolejnych osiągnięciach prowadzili mnie p. Bogdan Jardzioch i p. Mirosław Drozd. Rok czasu spędziłam również w Krakowie gdzie trenowałam pod okiem p. Marii Jakóbik. Wszystkim im wiele zawdzięczam i miło wspominam te współprace 

A.Cz. Zdobywałaś liczne medale mistrzostw Polski juniorów ale w Twojej kolekcji znalazły się także medale seniorskie! 

A.K. Tak, można powiedzieć, że mam dość szeroką kolekcję… Jak teraz sobie myślę, to             chyba nie było mistrzostw Polski, z których wróciłam bez żadnego medalu… To kolekcjonowanie zaczęło się dość szybko, bo pierwszy medal udało się zdobyć już w wieku 11 lat na pierwszych mistrzostwach Polski. A potem mi się to zbieranie spodobało i trwało aż po seniorów. Nigdy jednak nie pamiętałam dokładnej ich liczby. 

A.Cz. Co uważasz za swój największy sukces w pływaniu? 

A.K. Z perspektywy czasu to się zmieniło. Kiedyś myślałam, że to awans do półfinału Mistrzostw Europy Juniorów w Glasgow w 2003 roku i 6 miejsce podczas  Europejskich Olimpijskich Dni Młodzieży w Murcii w 2001 roku. Teraz chyba bardziej doceniam to, że podczas 4 kolejnych MP zdobywałam po 4 złote medale na każdej imprezie a i w kolejnych latach w stylu dowolnym ciężko było mnie prześcignąć. 

A.Cz. Kiedy i dlaczego zdecydowałaś się przestać pływać? 

A.K. Decyzja o zakończeniu kariery pływackiej nie była dla mnie łatwa, tym bardziej, że trener Mirek wciąż we mnie wierzył i namawiał do kontynuacji treningów. Jednak decyzja zapadła w 2006 roku a była podyktowana kontuzjowanym barkiem, który wcześniej musiał zostać zoperowany. Choć po jego „naprawie” i blisko rocznej przerwie podjęłam powrót do treningów, ręka była bardzo słaba i potrzebna była budowa siły od podstaw. Niestety ówczesne warunki na basenie nie były zbyt przychylne spokojnemu powrotowi, bo zamiast pięknej Floating Areny zimą czynny był tylko mały basen SDS. 

A.Cz. Nie myślałaś nigdy żeby wrócić do pływania? 

A.K. Myślałam, oczywiście, że tak i chyba każdy pływak ma takie myśli po chwili odpoczynku, bo tęskni za wodą. Wiedziałam jednak, że razem z osłabieniem po kontuzji to była za duża przerwa i niezwykle ciężko by było powrócić do dawnej formy a nie mówiąc o dogonieniu czołówki. A gwarancji na bark po operacji od nikogo nie dostałam. Natomiast po zakończeniu wyczynowego treningu wciąż startowałam w różnych zawodach a to w akademickich MP, a to z kolei w ratowniczych WOPR w morzu, a potem jeszcze w kategorii masters. Był jednak taki moment, kiedy „pokłóciłam” się z wodą i do basenu wchodziłam dosłownie raz w ciągu roku. 

A.Cz. A jednak woda ma nadal duże znaczenie w Twoim życiu! 

A.K. Tak… i to ogromne! W tej chwili najchętniej w ogóle bym z niej nie wychodziła, gdyby to tylko było możliwe. Dzięki nowej pasji, która pochłonęła mnie całkowicie, nie wyobrażam sobie życia bez przebywania w wodzie. To dzięki freedivingowi, który stał się dla mnie zarówno aktywnością sportową, sposobem na wyciszenie i relaks, a teraz także i pracą, odkryłam jaki niesamowity wpływ na człowieka ma woda. Będąc dzieciakiem, goniąc przez setki kilometrów po wyniki, nie jest to możliwe do zaobserwowania. 

A.Cz. Opowiedz nam czym jest freediving? 

A.K. Na to pytanie zwykle udzielam odpowiedzi co najmniej kilkuminutowej, ale spróbuję ująć to tutaj w kilku zdaniach. Freediving według definicji to nurkowanie swobodne, na wstrzymanym oddechu (bez butli z zapasem powietrza). Jednak po własnych doświadczeniach każdy znajduje swoją odpowiedź – dla jednych jest to sport i tu wyróżnia się konkurencje na wodach otwartych (nurkowanie na głębokość) i w basenie (gdzie liczą się przepłynięte metry pod wodą lub czas statycznego wstrzymania oddechu); dla innych jest to wyciszenie i relaks, przyjemność z przebywania pod wodą i pełna swoboda; dla kolejnej grupy jest to sposób na poznawanie siebie, kontrolę własnych myśli, potrzeb i pokonywania barier, które tkwią tylko w naszej głowie. 

DYN – dynamika w płetwach

Zawodnik nabiera powietrza, zanurza się przy ścianie i po odbiciu płynie pod wodą, starając się przepłynąć jak najdłuższy dystans. Czas i prędkość płynięcia nie gra roli, liczą się tylko metry. Tam gdzie się wynurzy, odmierza się przepłyniętą odległość. Dozwolony jest balast (ciężarek, z reguły zakładany na szyję) ułatwiający płynięcie pod wodą.

DNF – dynamika bez płetw

Zasady identyczne jak w DYN, tylko tutaj zawodnik płynie bez płetw czy monopłetwy, żabką pod wodą.

STA – statyka

Jest to konkurencja, w której celem jest wstrzymanie oddechu na jak najdłuższy czas pozostając w bezruchu. Zawodnik nabiera powietrza i kładzie się na powierzchni wody tak, aby zanurzyć twarz (drogi oddechowe) w wodzie. Jego ciało przez cały czas pozostaje na powierzchni, a asekurant przytrzymuje zawodnika w pobliżu ściany. Próba kończy się w momencie kiedy zawodnik wynurzy drogi oddechowe z wody.  

A.Cz. Aby uprawiać freedivig trzeba być świetnym pływakiem?

A.K. Choć freediving jest tak samo jak pływanie ściśle związany z wodą, to jest to zupełnie inny świat. O ile umiejętności pływackie są bardzo przydatne, bo swoboda ruchów i ich efektywność jest niezwykle ważna, to bogata przeszłość pływacka w żaden sposób nie gwarantuje sukcesów we freedivingu. Co więcej, nie wszyscy czołowi freediverzy na świecie umieli pływać od małego. Tutaj ogromne znaczenie ma charakter i mentalność zawodnika. 

A.Cz. Jak wyglądają Twoje treningi, przygotowania do zawodów? 

A.K. Moje treningi układane są przez włoski zespół trenerski z którym współpracuję od ponad roku. Tworzą go wyjątkowi specjaliści i mam wielkie szczęście, bo na świecie jest tylko kilku profesjonalnych trenerów tej dyscypliny. Moim głównym trenerem jest Mike Maric, który jest również w zespole trenerskim Federici Pellegrini (w zakresie zajęć oddechowych, usprawniających pracę mięśni oddechowych i kontrolowania prawidłowego oddechu) i to on skrzętnie układa moje przygotowania do startów. Ponadto pracuję z trenerem personalnym dobierającym odpowiedni trening siłowy oraz coachem mentalnym, który pomaga łamać bariery, stojące na mojej drodze do sukcesu. Jeśli chcesz usłyszeć ile razy w tygodniu trenuję, to ciężko to określić, bo poza treningiem fizycznym sporo trzeba pracować nad oddechem oraz tym co się dzieje w głowie.  

A.Cz. Jesteś nie tylko zawodniczką, ale także instruktorem? 

A.K. Tak, zgadza się. Posiadam międzynarodowe uprawnienia instruktorskie Apnea Academy, które nadaje tylko i wyłącznie Umberto Pelizzari. Zawsze lubiłam dawać porady w pływaniu a inni doceniali pomoc. Skończyłam dwa lata studiów wychowania fizycznego, które ostatecznie przerwałam z uwagi na inny pomysł na moje życie. Jednak do zostania instruktorem freedivingu namówiła mnie moja instruktorka Agata Bogusz, z którą teraz razem prowadzimy szkołę freedivingu Bluego i bardzo cieszę się, że to wszystko tak się ułożyło. 

A.Cz. Twoim „mistrzem” jest Umberto Pelizzari. Opowiedz nam o nim coś więcej… 

A.K. Umberto Pelizzari jest legendą freedivingu i mistrzem wielu freediverów na całym świecie. Jest to postać o której można by opowiadać bez końca, lecz na pewno co najważniejsze, to kilkanaście rekordów świata w konkurencjach głębokościowych, które ustanawiał przez wiele lat, kończąc ścieżkę wyczynową w 2001 roku. To on jest założycielem szkoły Apnea Academy, która w tym roku obchodziła już swoje dwudziestolecie istnienia. Na bazie swoich doświadczeń oraz nauk od Jacquesa Mayola i Enzo Maiorki ułożył system szkolnictwa, by rozpowszechniać bezpieczeństwo podczas uprawiania tej dyscypliny. To wielki zaszczyt poznać go osobiście i należeć do grupy instruktorów stworzonej przez niego szkoły. Natomiast co do sportowej strony freedivingu to moim mistrzem jest mój główny trener – Mike Maric. Ma ogromną wiedzę i doświadczenie jako instruktor, trener, zawodnik, a jako przyjaciel Umberto był też w jego zespole asekuracyjnym podczas ustanawiania wielu rekordów świata. 

A.Cz. Jaki jest Twój największy dotychczasowy sukces we freediving’u? 

A.K. Pewnie oczekujecie tu odpowiedzi z konkretnym wynikami… niech będzie. Podczas tegorocznych basenowych mistrzostw świata awansowałam do finałów we wszystkich trzech konkurencjach i wygrałam dwa finały B (dwukrotne 9. miejsce), a wyniki były nowymi oficjalnymi Personal Bestami – dynamika w płetwach 187m, statyka 6’01”. Blisko było też do rekordów Polski i w statyce brakło zaledwie 3 sekund do jego poprawy. Jednak dla mnie największym sukcesem jest to, że znów uwielbiam spędzać czas w wodzie i każdy trening sprawia mi przyjemność, za co niezwykle wdzięczna jestem moim trenerom. A wyniki przyjdą z czasem, w tym sporcie pośpiech jest największym wrogiem. 

A.Cz. Co powinny zrobić osoby, które są zainteresowane uprawianiem freedivingu? Co im radzisz? Jak mogą zacząć przygodę z tym sportem? 

A.K. Freediving to nie jest jazda na rowerze, której można nauczyć się tylko obserwując jak to robią inni, a potem wsiąść na rower i pojechać przed siebie. Ze wstrzymanym oddechem i nurkowaniem wiąże się wiele procesów fijzologicznych, które należy poznać i zrozumieć, by być spokojnym. Lecz najważniejsze to znać podstawowe zasady bezpieczeństwa – jak ta, że nigdy nie można wstrzymywać oddechu będąc bez opieki przeszkolonego asekuranta(!). Jest trochę informacji w internecie, kilka książek na temat freedivingu choć nie są one rozpowszechniane w Polsce. Najlepiej rozpocząć tę przygodę pod okiem instruktora lub choćby doświadczonego freedivera, który wytłumaczy co niezbędne i zapewni bezpieczeństwo. Jest nas coraz więcej w kraju, a ja zapraszam do siebie, na szkolenia w całej Polsce. Wiedza we freedivingu jest podstawą i same umiejętności doskonałego pływania niestety nie wystarczą. 

A.Cz. Jakie stawiasz przed sobą cele pod kątem freedivingu? 

A.K. Moje cele przyjmują formę bardziej opisową niż konkretnych cyfr i dat. Na pewno chcę rozwijać się jako freediver zawodnik i instruktor, zdobywać szerszą wiedzę na temat freedivingu oraz pogłębiać umiejętności i poprawiać swoje rezultaty. Pewne jest to, że nie odłożę mojej monopłetwy w kąt za rok czy dwa, ani nie zrezygnuję z dzielenia się tą pasją z innymi. To niezwykłe w jaki sposób freediving wpływa na ludzi i cudownie jest to przeżywać ponownie razem z nimi. Freediving stał się moją drogą i bez względu na to gdzie ona prowadzi, chcę nią iść. 

Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej  Agnieszki: http://www.agnieszka.kalska.pl/  

Swimportal życzy Ci samych sukcesów w realizacji swojej pasji! 

Anna Czarnacka

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This