Sandra Świerczewska

Anna Czarnacka Sandra, karierę pływacką zaczynałaś w Polsce. Opowiedz nam o tym jak ona się potoczyła? 

Sandra Świerczewska W wieku 10 lat przyjechałam razem z rodziną z Austrii do Krakowa. Rodzice zapisali mnie do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Krakowie. Pływałam wtedy w Jordanie Kraków, a moim trenerem był Marek Tomanik. Na zawodach okręgowych wygrywałam 1.miejsca w różnych stylach. Styl klasyczny był już wtedy moim ulubionym. Pływałam tez zmiennym, delfinem, grzbietem. Na szczęście trener robił z nami dużo „ogólnorozwojówki”- do dziś dnia jestem wdzięczna za naszą wspaniałą współpracę. Na mistrzostwach Polski kwalifikowałam się  tylko do  finałów „A”, zajmowałam najczęściej 5.miejsca. Dopiero na mistrzostwach Polski Juniorów w wieku 12-lat zdobyłam po raz pierwszy srebrny medal na dystansie 200m stylem klasycznym.

 A.Cz. Dzisiaj znowu mieszkasz i trenujesz w Wiedniu. Skąd pomysł na powrót do Austrii? 

S.Ś. Pochodzę ze sportowej rodziny. Mòj tata był piłkarzem. Ze względu na jego kontrakt w austriackich klubach wróciliśmy do Wiednia. 

A.Cz. Jak wyglądało Twoje życie po przeprowadzce do Wiednia? 

S.Ś. Wyjechaliśmy pierwszy raz do Austrii kiedy miałam 6 lat. Jako dziecko źle znosiłam zmianę miejsca zamieszkania. Przez kolejne lata przeprowadzaliśmy się jeszcze kilka razy. Kiedy  trafiłam do Jordana Kraków chciałam ponownie wrócić do Austrii. Po mojej drugiej przeprowadzce znałam już niemiecki i nie miałam problemu z zaaklimatyzowaniem się w nowym otoczeniu. W Wiedniu chodziłam do szkoły niemieckiej i polskiej. Dzięki temu dziś umiem mówić i pisać po polsku. 

A.Cz. Jednym z Twoich trenerów był Andrzej Szarzyński. Jak wspominasz tą współpracę? 

S.Ś. Ojej wspaniale! To właśnie on nauczył mnie perfekcyjnej techniki pływania. Pamiętam moje pierwsze treningi- prawie nic nie przepłynęłam – może 1km. Trener Szarzyński co chwilę mnie zatrzymywał, przerywał trening, musiałam wychodzić z wody, słuchać, i znów wchodzić, wychodzić… każdy detal, minimalnie niepoprawne ułożenie palców i już było źle. Ledwie znów przepłynęłam parę metrów i znowu to samo. Przerywał trening. W sumie przebywałam tyle samo czasu w wodzie co przy tablicy, bo takową miał na basenie. Tłumaczył każdy szczegół techniczny, ale dzięki temu, jeśli chodzi o technikę, pływam znakomicie. 

A.Cz. Opowiedz nam coś o Twoim treningu w Austrii? 

S.Ś. Moim trenerem jest Dr.A.Keck. Trenujemy codziennie 1-2 razy w wodzie. Do tego dochodzi siłownia. W tym roku skupiliśmy naszą uwagę na treningu siłowym. Z tego też powodu nie mogę od razu przenieść siły do wody. Liczę, że w kolejnym sezonie zaadaptuję ten rodzaj treningu. 

A.Cz. Jaki jest Twój największy dotychczasowy sukces? 

S.Ś. Myślę, że półfinał na Mistrzostwach Europy na 200m stylem klasycznym. Mam wiele tytułów Mistrzyni Austrii.

A.Cz .W Austrii łatwiej się trenuje niż w Polsce? 

S.Ś. Nie mogę porównać, ponieważ pływałam dość dawno. Tutaj są rożne kluby, bogatsze i mniej bogate. Wszystko zależy czy ma się osiągnięcia. W przypadku dobrych wyników pokrywane są koszty obozów i wyjazdów. Ale nie mamy jednak takich warunków jak w Ameryce, gdzie zawodnik otrzymuje stypendium na kilka lat. 

A.Cz. A jak postrzegasz Austrię i Austriaków, opowiedz nam trochę o kraju, w którym żyjesz? 

S.Ś. Nie jest to kraj skoncentrowany na sportach letnich, takich jak pływanie. Szczególnie Wiedeń jest bardzo ukierunkowany muzycznie. Moje koleżanki i koledzy ze szkoły grali na instrumentach – to było normalne. Ja chodziłam na basen. Czasem gdy jechałam prosto z treningu porannego spóźniałam się na lekcje. Wszyscy się na mnie dziwnie gapili, bo miałam mokre włosy. Byłam inna 😉 

A.Cz. Bywasz czasami w Polsce? 

S.Ś. Tylko raz w roku przyjeżdżam na Święta Bożego Narodzenia. Częściej nie mogę, bo trenuję. 

A.Cz. Szykując się do wywiadu z Tobą znalazłam w internecie wiele Twoich pięknych zdjęć. Myślałam nawet, że może jesteś nie tylko pływaczką ale także modelką? 

S.Ś. Nie jestem związana z agencją modelek. Ale miałam już kilka sesji zdjęciowych dla rożnych projektów sportowych. 

A.Cz. SWIMPORTAL.PL miał już okazję poznać byłych pływaków, którzy dzisiaj zajmują się modelingiem.  Nie myślałaś o tym, żeby spróbować swoich sił w tej dziedzinie? 

S.Ś. Raczej nie 😉 

A.Cz. Jakie cele stawiasz przed sobą w kontekście pływania? 

S.Ś. Chcę w przyszłym roku zakwalifikować się na Mistrzostwa Europy w Londynie i uzyskać minimum na olimpiadę w Rio 2016. 

A.Cz. Sandra, w imieniu portalu, życzę Ci dużo sił i motywacji w nowym sezonie! 

S.Ś. Dziękuję! 

Anna Czarnacka

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This