Mariusz Wędrychowicz  Michał, przedstaw proszę w kilku słowach klub w którym trenujesz, trenerów.
Michał Chudy  Mój klub w którym trenuje od urodzenia to Wodnik Rawicz. Jest tu nawet duża grupa zawodników, w mojej grupie jest około 10 osób. Mam 3 trenerów (Robert Skotarek, Maciej Waleron, Tomek Maruwka) którzy pracują z wszystkimi zawodnikami Wodnika. Nie jest ich mało;) Trenerzy są na basenie od rana z moją grupą i od 15 do 21. Czwartym trenerem jest Tomasz Balcerek, który zajmuję się przygotowaniem mnie i moich kolegów klubowych na siłowni czy też innych zajęciach poza wodą. Dużo osób się mnie pyta kto jest moim trenerem to mówię że mam ich czterech i wtedy duże zdziwienie:)  Ale wszystko jest przemyślane, cały plan treningowy.

M.W. Jak przebiega Twoja kariera? Jakie najważniejsze momenty możesz w niej wyróżnić?
M.Ch. Moja kariera dopiero się zaczyna, jestem młodym zawodnikiem, czerpię jak najwięcej wiedzy od starszych  kolegów, podpatruję ich. Mój najważniejszy moment w karierze to 3 miejsce w Baku w sztafecie oraz wywalczenie 4 złotych krążków na Mistrzostwach Polski. Były to ostatnie MP juniorów w moim przypadku więc cieszę się że w takim stylu je zakończyłem. Bardzo się też cieszę z 4 miejsca na 100 mot i 5 na 100 zm na Mistrzostwach Polski Seniorów na krótkiej pływalni w 2014 roku.

M.W. „Wypływałeś” kolejne minimum na Mistrzostwa Świata Juniorów. Kwalifikacja na tą najważniejszą juniorską imprezę świata wydaje się więc już pewna. Jakie emocje w związku z tym odczuwasz? Domyślam się, że radość. Ale czy masz tremę, obawy?
M.Ch. Trema będzie i to na pewno, zawszę jak jej nie mam to się boję że coś idzie nie tak jak chcę. Ale pojawia się ona w odpowiednim momencie. Ja lubię mały dreszczyk emocji przed startem. Czy mam obawy? Nie, raczej nie mam. Czuję że trener Troszczyński przygotuje mnie na tę imprezę i będę w bardzo dobrej dyspozycji. Cieszę się, bo mogę trenować z kolegą Pawłem Sendykiem.  Ta praca wyjdzie nam obu tylko na lepsze 🙂

M.W. Jakie cele związane z Mistrzostwami sobie stawiasz?
M.Ch. Celem na MŚw jest poprawienie swoich rekordów życiowych. Jak je poprawię to naprawdę będę mógł uznać sezon za bardzo udany. Chciałbym walczyć o pozycje medalowe. Jednak nie ma co rozdawać medali nikomu przed samym startem. A więc będę walczył o czas i o miejsce. To mogę zapewnić bez problemu! 😉

M.W. Z pewnością śledzisz światowe rankingi. Wiesz jak pływają Twoi rywale. Jak więc oceniasz swoje szanse w Singapurze?
M.Ch. Na 50m motylkiem na 99% mam 4pozycję a na 100 motylkiem koło 10 miejsca. Jednak na MP popłynąłem szybciej niż w Baku, a więc może to być troszkę lepsze miejsceJ Dodam tylko że Sendyk ma raczej 3 czas na 50 motylem.

M.W. Jakie jest Twoje motto sportowe/życiowe?
M.Ch. Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą.

M.W. Czy masz jakiś wzór, Mistrza, z którym się chcesz identyfikować?
M.Ch. Moim idolem jest zdecydowanie Phelps. Chyba każdy chciałby być taki jak on. Ale nie można być takim jak on. Trzeba być lepszym niż sam Phelps. Nie jest to łatwe, ale wszystko jest możliwe.

M.W. Jak wyglądają Twoje treningi? Ile km pływasz w najcięższych mikrocyklach tygodniowych?
M.Ch. Moje treningi są bardzo ciekawe. Rzadko kiedy się na nich nudzę. No chyba że w okresie robienie bazy tlenowej. Ale wtedy zawsze mam pełno myśli w głowie, więc myślę o wszystkim i niczym. Hahah 🙂 W najcięższym okresie metraż dzienny wynosi około 11-12 km. Jest to sporo, patrząc na to że jestem sprinterem. Jednak powoli od września będę starał się do swoich podstawowych startów dodać 200zm i 200motyl.

M.W. Ile godzin w tygodniu spędzasz na treningach? Ile w wodzie, ile na lądzie?
M.Ch. 2-3 godziny spędzam w wodzie oraz 3-4 godzin siłowni, biegania.

M.W. Miałem okazję widzieć Cię na treningach. Twoja technika jest bardzo dobra. Niektórym zawodnikom opanowanie poprawnej techniki przychodzi „łatwo”, inni mają z tym duże problemy. Jak jest z Tobą?
M.Ch. Moja technika samego płynięcia na wodzie jest bardzo dobra. Pływanie pod wodą też. Lecz jest jeszcze trochę do poprawy jeśli chodzi o nogi i ułożenie rąk w momencie pływania pod wodą. W moim klubie dużą uwaga zwraca się na technikę, co myślę jest bardzo dobre. Pewnie tez dzięki tej technice jestem na wysokim poziomie.

M.W. Czy i ewentualnie jak radzisz sobie z nauką? Opuszczasz przecież mnóstwo zajęć szkolnych.
M.Ch. Tak. I LO w Rawiczu daję mi możliwość pogodzenie szkoły z moimi treningami, wyjazdami. Za co tej szkole bardzo dziękuję. Gdyby nie ich pomoc też mogło by mnie nie być tam gdzie chciałem.

M.W. Czy któryś z wyników na OOMł dał by Ci medal w Baku? Świetnie popłynąłeś 50 m st motylkowym, ustanawiając kolejny w swojej karierze rekord Polski.
M.Ch. Heheh, dla sprostowania tylko powiem że nie pobiłem na OOMŁ Rekordu Polski. Rekordy nie są aktualne. Rekord Polski wśród 17latków należy do mnie, a wśród 18 latków do Pawła Sendyka. Na 100m stylem motylkowym na OOMŁ wypełniłem drugie minimum na MŚ Juniorów, z czasem 53:50. W Baku zająłbym 4 pozycję, a do medalu brakło mi by tylko 0,12. Ale nie ma co gdybać! Nie popłynąłem tego w Baku tylko na OOMŁ. Ja z tego czasu mogę być zadowolony. Może w Baku popłynąłbym szybciej, jednak finał 100 motylem popłynąłem bardzo źle. Chodzi mi tu o bardzo szybkie zaczęcie pierwszych 50ciu metrów. I pewnie to było przyczyną takiego czasu. Ja po Baku byłem bardzo zadowolony. Teraz cieszę się, że udało mi się 100 motylkiem popłynąć jeszcze szybciej.

M.W. O czym myślisz jak pływasz długie zadania?
M.Ch. O wszystkim. Co będę robił jak wrócę do domu, rano, przed szkołą. Czasem podczas pływania powtarzam sobie to czego się nauczyłem. Heheh, coś trzeba robić podczas pływania długich zadań 🙂 haha.

M.W. Jak lubisz spędzać wolny czas, jeśli go masz?
M.Ch. Czasu wolnego jest bardzo mało. Lubię go spędzać z rodziną, znajomymi, przed komputerem czy też konsolą. Chyba każdy pływak musi bądź też chcę trochę od tego pływania psychicznie odpocząć. Uważam że to też jest ważne.

M.W. Co po Singapurze? Jakie wakacje planujesz?
M.Ch. Po Singapurze trzeba odpocząć, pojechać na wakacje i zabrać się do ciężkiej pracy. Bo pod koniec 2015 są jeszcze Mistrzostwa Europy seniorów. Chciałbym się tam dostać, jednak będzie ciężko. Będzie trzeba walczyć z Pawłem Korzeniowskim, z Konradem Czerniakiem. Jednak zawszę jest ciężko, więc będzie trzeba zabrać się do ciężkiej pracy i próbować wypełnić to minimum. 
Na koniec chciałem bardzo podziękować firmie HEAD za wsparcie jakiego mi udziela. To także dzięki jej sprzętowi mogę się rozwijać jako zawodnik i osiągać takie wyniki. Dziękuję!

M.W. Spełnienia sportowych marzeń, tych o Singapurze i tych trochę dalszych życzę Ci w imieniu swimportalu!

Wypowiedz się:

O autorze

Powiązane wpisy

Shares
Share This